Niedźwiedzie przejmują inicjatywę na giełdach

Piotr Kuczyński
24-02-2004, 00:00

Rynek amerykański nie mógł bardziej dobitnie niż wczoraj powiedzieć, w jakiej jest fazie. Przed sesją wydawało się, że odbicie jest pewne, bo do inwestorów docierały same dobre informacje. Qualcomm podniósł prognozy zysku i przychodów, Citigroup poinformował, że przejmuje koreański Koram Bank, a Wal-Mart oświadczył, że sprzedaż w lutym będzie w górnej granicy prognoz. Kursy tych spółek rosły, ale nie pomogły szerokiemu rynkowi, co było bardzo niepokojące.

Były i minusy: wojsko podjęło decyzję o rezygnacji z programu wyposażenia w helikoptery Comanche, co obniżało kursy Boeinga i United Technologies. W przypadku tych dwóch firm widać było, że rynek, mając do wybory dobre i takie sobie informacje, skupia się na tych drugich i traktuje, jak złe. Lowe’s poinformował o doskonałych wynikach kwartalnych, ale kurs spadał, bo sprzedaż w sklepach czynnych przynajmniej od roku wzrosła o 7,3, a nie o 7,5 proc. jak prognozowali analitycy.

Intel poinformował, że marże w bieżącym roku wzrosną znacznie powyżej prognoz, ale kurs spadał, bo jego zeznania podatkowe z lat 2001 i 2002 są badane przez urząd skarbowy. I to mimo oświadczeń firmy, że nie oczekuje żadnych negatywnych konsekwencji. Generalnie było dużo więcej informacji dobrych lub takich, które jeszcze parę tygodni temu rynek uznałby za dobre.

W tym tygodniu w USA ma miejsce istny Greenspan Show. Szef Fed tylko w czwartek nie będzie się publicznie wypowiadał. Wczoraj mówił, że konsumenci amerykańscy doskonale zarządzają swoim długiem, a dzięki wzrostowi cen domów mogą ten dług jeszcze zwiększać. Szef Fed zadziwia mnie coraz bardziej. To, co mówi, jest tak niebezpieczne i mocno dyskusyjne, że go nie poznaję. Ale Amerykanie mu wierzą. Jego optymizm nie pomógł jednak rynkowi.

Końcówka sesji zmniejszyła skalę zniżki i trudno się dziwić, bo psychologiczny poziom 2000 pkt na NASDAQ musiał zwiększyć popyt, ale przesłanie jest jasne: rynek przez czas dłuższy pozostanie w korekcie.

W przypadku naszego rynku trzeba wrócić do polityki. W piątek Sejm przyjął ustawę o VAT. To dobra wiadomość — media krakały, że rząd może mieć problemy z przepchnięciem jej przez Sejm. Złą wiadomością jest to, że w poszczególnych głosowaniach nad poprawkami cały klub SLD zbuntował się przeciwko rządowi. Posłowie już czują, że Leszek Miller nie jest ich szefem i pragną zaprezentować lewicowe oblicze SLD.

Ich prawo, ale analitycy w bankach inwestycyjnych będą zaniepokojeni, że rząd nie ma poparcia w klubie. Oczywiście zwiększą się obawy, czy plan Jerzego Hausnera zostanie przyjęty (zostanie na pewno) lub czy nie będzie mocno rozwodniony (to rzeczywiście może mieć miejsce). Uważam, że minus jest zdecydowanie większy od plusa i chyba tego samego zdania był rynek akcji, ale walutowy nie zareagował.

Wczoraj nie było potwierdzenia piątkowej siły rynku. Zresztą w piątek mieliśmy dziwną sesję. Byłem prawie pewien, że podaż dokończy dzieła, a tymczasem zapanował absolutny spokój, a obroty były małe. Gdzie się podziała podaż z czwartku? Zapewne przyczaiła się, ustąpiła i dała bykom nadzieję. Kluczowy był właśnie obrót. Był za mały, by z tej sesji robić prognostyk. Podejrzewam, że chodziło o wytworzenie przekonania, że czwartkowy spadek był tylko wypadkiem przy pracy, jak spadek z 28 stycznia.

Jednak dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi — potwierdziło to wczorajsze zachowanie rynku. Szczególnie słaby był sektor bankowy pod wodzą Pekao (po zapowiedzi prezesa banku, że rozważane jest przejęcie Millenium). Na drugim biegunie były mocno rosnące małe spółki, co robiło jak najgorsze wrażenie. Rynek wyglądał źle. Szybko się z tego nie wygrzebiemy, więc dla byków ten tydzień powinien być spisany na straty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Niedźwiedzie przejmują inicjatywę na giełdach