Nieidealne rady nadzorcze

Dorota Czerwińska
opublikowano: 2015-01-12 00:00

Członkowie rad nadzorczych niezbyt umieją budować firmy oparte na wartościach i zarządzać ryzykiem.

Z raportu Deloitte „Liderzy na dziś. Liderzy na jutro”, w którym oceniano kompetencje przywódcze członków rad nadzorczych, wynika, że są one mniejsze od oczekiwań. Tylko umiejętności związane z nastawieniem na wzrost wartości firmy i perspektywę finansową oceniono jako wysokie (obie zebrały nieco powyżej 60 proc. pozytywnych opinii). Deficyt dotyczy zaś kompetencji związanych z przyjmowaniem szerokiej perspektywy (46 proc. menedżerów ocenia ją jako przeciętną i niską oraz bardzo niską) i budowaniem firmy opartej na wartościach (prawie 60 proc. — przeciętna, niska i bardzo niską).

W 62 proc. firm na świecie w radach nadzorczych nie ma komitetów odpowiedzialnych za strategię ryzyka, mimo że po kryzysie gospodarczym znacznie wzrosła rola zarządzania ryzykiem. Członkowie rad nadzorczych wiedzą, że jest luka, którą należy jak najszybciej zapełnić. Aż 85 proc. badanych uważa, że rady nadzorcze w strategii ryzyka mają do odegrania aktywną rolę.

— Także w Polsce Komisja Nadzoru Finansowego oczekuje od rad nadzorczych udziału w ustalaniu strategii dotyczącej zarządzania i monitorowania ryzyka, a także nadzoru nad skutecznością zarządzania ryzykiem. W Polsce nie mieliśmy kryzysu zaufania, ale dominacja kontroli w radach nadzorczych jest wpisana w nasze rozwiązania instytucjonalne i kulturę biznesu. Zmiana tego stanu rzeczy wymaga także rozwoju kompetencji członków rad i wymusza większą profesjonalizację — uważa Dorota Snarska-Kuman, partner w dziale doradztwa finansowego Deloitte.

Tym bardziej, że od stycznia zacznie u nas obowiązywać możliwość karania członków rad nadzorczych grzywnami do 2 mln euro.

Luki dotyczą również kształcenia kandydatów na członków organów nadzorczych. W ostatnich latach na świecie powstało kilka innowacyjnych programów rozwoju zawodowego członków rad nadzorczych. W Polsce od niedawna działa Board Development Center.

— Dobrym rozwiązaniem wydaje się specjalizacja członków rad w konkretnej dziedzinie, co pozwoli im współpracować z zarządem w sprawie zapewnienia zgodności działania z przepisami, strategii przywództwa czy monitorowania zarządzania ryzykiem, a jednocześnie realnie wpływać na rozwój firmy — mówi Michał Zdziarski, dyrektor Board Development Center.