Nieuczciwa konkurencja ze strony zagranicznych firm i brak pomocy państwa powoduje, że istnienie wielu opolskich firm stoi pod znakiem zapytania. A zmieniające się przepisy podatkowe uniemożliwiają koncentrowanie się na prowadzonej działalności.
Bogdan Bober
członek zarządu w ZE—Blachownia w Kędzierzynie-Koźlu
- Zmieniające się przepisy w zakresie prawa energetycznego i podatkowego stanowią naszą największa bolączkę. Do tego odczuwamy trudności w związku z opóźnieniami w płatnościach zarówno od osób fizycznych, jak i prawnych. Napływ nowych inwestorów z zewnątrz, którzy zainwestowaliby w regionie swój kapitał uzdrowiłby obecnie nie najlepszą sytuację. Wraz z nimi pojawiłaby się szansa na obniżenie bezrobocia oraz zwiększenie zapotrzebowania na usługi oferowane przez lokalne firmy, w tym przez nasz zakład. Myślę, że zachętę dla nowych inwestorów stanowiłyby różnego rodzaju ulgi.
Dariusz Kmieć
dyrektor sprzedaży w PUH Hungapol w Opolu
- Trudności związane z windykowaniem należności, spadek popytu to czynniki, które najbardziej odczuwamy. Zagrożenie dla polskich firm stanowią także zagraniczne sieci handlowe. A zwłaszcza nieuczciwa konkurencja z ich strony oraz uprzywilejowana pozycja — zwolnienie z podatków i innych opłat, które krajowe firmy są zobowiązane uiszczać. Przeszkodę w rozwoju działalności gospodarczej stanowi oprócz tego utrudniony dostęp do tanich kredytów. Banki godzą się na ich udzielenie dopiero po przedstawieniu przez kredytobiorcę wielu gwarancji, o które w dzisiejszych czasach szczególnie trudno. Potrzeba ożywienia gospodarczego, ale takiego, które odczułby tzw. szary człowiek.
Zofia Michalewska
główna księgowa w firmie Krapex z Krapkowic
- Największe utrudnienie stanowią zmieniające się przepisy podatkowe. Działają one hamująco. Zamiast koncentrować się na bieżącej produkcji, jesteśmy zmuszeni organizować szkolenia pracowników. Polskie przedsiębiorstwa osiągałyby lepsze efekty finansowe, gdyby obowiązywały jasne i stabilne przepisy. Zagrożenie płynie też ze strony zagranicznych firm, które dysponując znacznym kapitałem, oferują produkty po niższych cenach — odbierają klientów rodzimym firmom, którym brak środków na sprostanie konkurencji.


