Niejubileuszowa chwila refleksji

opublikowano: 04-06-2013, 00:00

Pisanie o „dwóch dekadach” polskich przemian politycznych, gospodarczych i społecznych już się zdezaktualizowało.

Dzisiaj niejubileuszowo stukają im dwa tuziny, a za rok przypada srebrne wesele — zatem można zacząć już pisać „prawie ćwierć wieku”. 4 czerwca 1989 r. nie został upamiętniony czerwoną kartką w kalendarzu — i słusznie, jest ich dosyć — ale bezdyskusyjnie to odpowiednik 11 listopada z roku 1918.

Okładki stron Pulsu Biznesu 4 czerwca
Okładki stron Pulsu Biznesu 4 czerwca
None
None

Polscy przedsiębiorcy z sentymentem wspominają jednak wydarzenia ciut wcześniejsze. Dla wielu osób pożegnaniem z ustrojem niedoborów była legendarna, prosta ustawa o działalności gospodarczej, przeforsowana rzutem na taśmę przez ostatnią ekipę PRL-owską, a konkretnie ministra Mieczysława Wilczka i premiera Mieczysława Rakowskiego. Uchwalona 23 grudnia 1988 r., ogłoszona 28 grudnia, a od 1 stycznia 1989 r. obowiązująca. Jej rozruch trwał powoli, ale była gotowym aktem prawnym umożliwiającym eksplozję polskiej przedsiębiorczości po 4 czerwca.

Dzisiejsza rocznica obfituje we wspomnienia o charakterze niemal partyzanckim. Wychodzi na to, że wszyscy zgodnie rozsadzali PRL, co jest oczywiście fałszem. Moje ówczesne oczekiwania zmian wiązały się przede wszystkim ze zniesieniem cenzury. Akurat u schyłku PRL byłem stałym interesantem ponurego gmachu w Warszawie przy ulicy Mysiej i żyłem wręcz obsesją wysadzenia owej instytucji. Po zmianie władzy procedura trwała długo, ustawę uchwalono 11 kwietnia 1990 r., a po vacatio legis weszła ona w życie... 5 czerwca, czyli niemal w pierwszą rocznicę wyborów. Gazety uczciły to wkopiowaniem w winiety tytułowe wykonanej przez redakcyjnych grafików symbolicznej pieczęci NIE OCENZUROWANO. Dla świata mediów właśnie ów dzień sprzed lat 23, a nie 24, był pisemnym dowodem, że naprawdę jesteśmy już w innym świecie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane