Nieklawe jest życie prezesa

Adam Sofuł
opublikowano: 17-09-2007, 00:00

W odróżnieniu od cesarza z piosenki Tadeusza Chyły, prezes spółki skarbu państwa nie ma klawego życia. Można mieć śmiałą wizję, przemyślaną strategię, a i tak nigdy nie ma czasu na realizację tych planów. Karuzela kadrowa kręci się w rytm kolejnych wyborów — teraz znów ruszyła i znając polityków, pokręci się jeszcze parę miesięcy. Jeśli po wyborach zmieni się rząd, to wirowanie będzie bardzo intensywne.

Prezes może być wybitnym fachowcem, ale jeśli został mianowany za rządów SLD nie znajdzie uznania w oczach PiS. I na odwrót. To dlatego Paweł Olechnowicz, który zasiada w fotelu prezesa Lotosu od siedmiu lat, jest nestorem wśród szefów spółek skarbu państwa. Ale to, że przez kilkanaście miesięcy czyta spekulacje na temat swojego rychłego odwołania, z pewnością nie ułatwia mu zarządzania firmą. Na pewno zaś nie ułatwia rozmów z kontrahentami.

Jeżeli politycy narzekają na niejasne związki biznesu z polityką, to sami są głównymi winnymi tego zjawiska. Obecnie funkcjonujące mechanizmy zmiany władz spółek wraz ze zmianą ekipy rządzącej niejako skłaniają menedżerów do zabiegania o względy polityków. To od ich kaprysu — a nie od osiąganych wyników, o czym boleśnie mógł się przekonać Jarosław Bauc w Polkomtelu — zależą ich biznesowe kariery. Trzeba sponsorować określone kluby sportowe, dołożyć trochę do budowy drogi. Na zaufanie polityków trzeba zapracować. A i tak starcza ono na krótko. Najczęściej do najbliższych wyborów.

Adam Sofuł

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Sofuł

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu