Niekonieczne, ale mile widziane

  • Dorota Czerwińska
19-03-2012, 00:00

W serwisie GoldenLine ponad 7 tys. osób deklaruje w swoich profilach ukończenie MBA

Najwięcej spośród spośród posiadaczy dyplomu MBA to przedstawiciele kadry zarządzającej (45 proc.), a 22 proc. to specjaliści z branży ekonomicznej i finansowej.

W doradztwie i konsultingu pracuje 19 proc. specjalistów z dyplomem Master of Business Administration. Najmniej absolwentów MBA zarejestrowanych w GoldenLine jest zatrudnionych w branżach: geologia/hydrologia/tektonika oraz ochrona osób i mienia. Jeśli chodzi o stanowiska, to są to przede wszystkim dyrektorzy (45 proc.), a także prezesi i właściciele firm (odpowiednio: 15 i 14 proc.).

Lepiej się pochwalić

— Wykształcenie i doświadczenie zawodowe są kluczowymi atrybutami, które podkreślają w swoich profilach uczestnicy serwisów społecznościowych. Nic w tym dziwnego, bo to na te właśnie dwie sprawy zwracają uwagę firmy headhunterskie i pracownicy działów HR, poszukując kandydatów do pracy. Wykształcenie kierunkowe wsparte dyplomem MBA zawsze wyróżnia specjalistę na rynku pracy — mówi Monika Samojlik z GoldenLine.

Z badań tego serwisu wynika, że 85 proc. HR-owców zwraca uwagę na doświadczenie zawodowe, a 60 proc. na wykształcenie. Jednak zdaniem Małgorzaty Majewskiej z Monsterpolska.pl MBA, doktorat czy studia podyplomowe to jednak raczej wciąż dodatkowy atut niż konieczny wymóg rekrutacyjny.

— Wymaganie dyplomu MBA, ukończenia studiów podyplomowych, a szczególniedoktoranckich, pojawia się w niewielkiej liczbie ogłoszeń w portalu kariery Monsterpolska.pl i to najczęściej w rubryce „mile widziane”.

W większości MBA jest dodatkowym atutem przy rekrutacji na wysoko wyspecjalizowane stanowiska kierownicze. Natomiast doktorat jest takim dodatkowym atutem w branży technicznej dla pracowników, którzy się ubiegają o stanowiska związane z zarządzaniem projektami — tłumaczy Małgorzata Majewska.

Pomocne, nie konieczne

W tym przypadku tych ostatnich specjalistów doktorat jest dla pracodawcy gwarancją, że pracownik ma specjalistyczną wiedzę techniczną, wymaganą przy skomplikowanych projektach, popartą odpowiednią praktyką.

— W Polsce częstsze niż wymaganie MBA jest finansowanie studiów jako elementu ścieżki kariery wiążącego najlepszych menedżerów z firmą. To także sposób na premiowanie najlepszych pracowników o kompetencjach cennych i unikatowych dla przedsiębiorstwa — twierdzi Małgorzata Majewska.

Dodatkowe specjalistyczne wykształcenie może być pomocne w rekrutacji. Rzadko jednak się zdarza, by był to argument decydujący o zatrudnieniu. Największą grupą wiekową z MBA na GoldenLine są osoby w wieku od 31 do 40 lat.

Drugie miejsce zajmuje grupa od 41 do 45 roku życia (17 proc.). Najmłodsi, w wieku od 20 do 25 lat, posiadacze takiego dyplomu to zaledwie 2 proc. zarejestrowanych w serwisie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Niekonieczne, ale mile widziane