NIEŁATWO JEST WDRAŻAĆ TQM
Polskie firmy decydują się na europejski wariant systemu zarządzania
Liczba organizacji, które wprowadziły systemy zarządzania oparte na filozofii Total Quality Management (TQM), szacowana jest w Polsce na 200-300. Jednak tak naprawdę nie są to przedsiębiorstwa wdrażające TQM w czystej formie. Takich jest dziesięć razy mniej.
Różnica między TQM a innymi metodami zarządzania jest duża. — Istotne dla polskich organizacji jest uświadomienie sobie, że istnieje europejska szkoła opierająca się na filozofii TQM, mianowicie EFQM. Dopiero przyjrzenie się firmom stosującym EFQM pozwala z większą precyzją stwierdzić, kto przymierza się do wdrażania TQM. Niestety, w Polsce grono tych przedsiębiorstw jest wciąż niewielkie. Szacuje się, że jest ich 20 do 30 — tłumaczy Tadeusz Buchacz, dyrektor UNDS Umbrella Project.
Największa bariera
Wdrożenie TQM okazuje się trudne. Podstawową barierą, którą napotykają firmy, jest konieczność całkowitej zmiany podejścia do zagadnień zarządzaniem.
— Problem nie polega na niechęci kadr zarządzających, lecz raczej na trudnościach związanych z wdrażaniem TQM, które wymaga m.in. nadania pracownikom większych uprawnień, oddania im pewnej władzy, a także ustalenia i rozpowszechnienia strategii. Niezbędne jest także zrozumienie i przyjęcie nowych zasad przez wszystkich pracowników — tłumaczy Wojciech Białek, członek zarządu firmy RTG, zajmującej się wdrażaniem TQM.
Jego zdaniem, trudności wiążą się także z niechęcią do myślenia o długofalowych efektach działania. Wdrożenie TQM możliwe jest jedynie wtedy, gdy kadra najwyższego szczebla zdecyduje się nie tylko na wprowadzenie globalnego zarządzania jakością, lecz przede wszystkim na zmianę własnych przyzwyczajeń i nastawień. TQM nie opiera się na konkretnych procedurach, lecz na zmianie podejścia do zarządzania. Metoda zakłada konieczność stałego doskonalenia, myślenia systemowego oraz współpracy i życzliwości w firmie.
— Jedną z przyczyn niewielkiej popularności TQM jest wciąż niski poziom konkurencyjnej walki wśród rodzimych firm i niewielka świadomość konieczności wprowadzania systemów kompleksowego zarządzania jakością. Konieczność zastosowania takich metod będzie wyraźniej odczuwalna po wejściu Polski do UE — uważa Tadeusz Buchacz.
Kwestia czasu
— Biorąc pod uwagę czas, który upłynął od kiedy zaczęto u nas mówić o TQM, liczba przedsiębiorstw, które zdecydowały się na to rozwiązanie, nie jest znikoma. Wiadomo mi o kilkudziesięciu firmach, które próbują wdrażać tę metodę u siebie — opowiada Andrzej Blikle, prezes zarządu firmy Blikle.
Porównuje on TQM do odkrycia Ludwika Pasteura.
— Dziś wiemy, że szczepionka zrewolucjonizowała medycynę, jednak gdy żył naukowiec, większość medyków sceptycznie podchodziła do odkrycia. Podobnie jest z problemem TQM. Gdy przestaniemy o nim mówić jak o szczególnej metodzie zarządzania, stanie się dla większości firm standardem — uważa Andrzej Blikle.
BLISKI KONIEC: W przyszłości powstawać będzie coraz więcej firm, w których zarządzanie oprze się na zasadach TQM. Pozostałe albo dadzą się przekonać, albo wypadną z rynku, gdyż nie wytrzymają konkurencji — prognozuje Andrzej Blikle, prezes zarządu firmy Blikle. fot. Borys Skrzyński
NIEZROZUMIENIE: Podczas próby wdrażania TQM w jednej z firm złożyłem reklamację w sprawie elementu produkcji. Gdy dowiedział się o tym szef przedsiębiorstwa, nakazał zwolnić odpowiedzialnego za to pracownika. Przykład ten doskonale obrazuje, jak ciężko kadrze kierowniczej zrozumieć ideę TQM i zmienić przyzwyczajenia — opowiada Wojciech Białek, członek zarządu we wdrażającej TQM firmie RTG.