Czy tzw. ulga na złe długi, wprowadzona 1 czerwca do przepisów regulujących podatek VAT, rzeczywiście będzie ułatwieniem dla podatników, czy tylko konstrukcją czysto teoretyczną, niemożliwą do zastosowania w praktyce?
- Wprowadzenie przepisów umożliwiających korektę podatku VAT w przypadku niezapłacenia faktury przez kontrahenta to z pewnością bardzo dobra wiadomość dla podatników. Trzeba jednak przyznać, że uzasadnione są obawy o to, jak często z ulgi tej podatnicy będą korzystać i jak wiele trudności będzie się wiązać ze skorzystaniem z prawa do skorygowania podatku. Wspomniane obawy wynikają głównie z dwóch powodów.
Po pierwsze, skorzystanie z „ulgi na złe długi” uzależnione jest od spełnienia kilku warunków:
- dostawa towaru lub świadczenie usług musi być dokonane na rzecz podatnika VAT nie będącego w trakcie postępowania upadłościowego lub w trakcie likwidacji;
- wierzytelności muszą być wykazane w deklaracji VAT-7;
- w momencie dokonania korekty obie strony transakcji są czynnymi podatnikami VAT;
- wierzytelności nie uregulowano w innej formie, a także nie zostały zbyte;
- nie minęło 5 lat od początku roku, w którym została wystawiona faktura, a także dłużnik został w odpowiedni sposób i w odpowiednich terminach zawiadomiony o odpisaniu wierzytelności jako nieściągalnych oraz o dokonaniu korekty podatku.
Spełnienie, szczególnie tych ostatnich, warunków będzie dla niektórych podatników kłopotliwe. Zarówno w związku z koniecznością właściwego udokumentowania nieściągalności wierzytelności (odpowiednie zastosowanie znajdą tutaj przepisy ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych), jak i monitorowania zawiadomień wysyłanych do niesolidnych dłużników.
Drugim powodem obaw o przydatność wprowadzonych regulacji są niepokojące sygnały ze strony Ministerstwa Finansów, że korekty podatku nie będzie można dokonać w momencie, gdy nierzetelny dłużnik pozostaje w trakcie postępowania upadłościowego lub likwidacji. Taki sposób rozumienia omawianych regulacji byłby z pewnością korzystny dla fiskusa, ale sprawiłby, że podatnicy bardzo rzadko mogliby skorzystać z omawianej ulgi. Mam jednak nadzieję, że praktyka organów skarbowych oparta będzie na literalnej wykładni przepisów ustawy. Skoro przepisy stanowią, że dłużnik nie powinien być w trakcie postępowania upadłościowego lub w trakcie likwidacji w momencie dostawy towaru lub świadczenia usług, to ewentualna późniejsza upadłość lub likwidacja nie powinna pozbawiać sprzedawcy prawa do korekty podatku należnego.
Andrzej Bernatek, doradca podatkowy z KPMG