Wszyscy narzekamy na korupcję, przewlekłość postępowań, niejasność i zmienność przepisów podatkowych oraz brak jednolitości w ich interpretacji. Możliwość porozumienia się przez zagranicznego przedsiębiorcę w polskim urzędzie w języku obcym graniczy z cudem. Na dokładkę narzucamy mu obowiązki wynikające z rygorystycznej ustawy o języku polskim. Niepokoi też, że polski ustawodawca niekiedy nie nadąża w procesie recepcji prawa UE za jego najnowszymi trendami i projektami modernizacji. Przykładem mogą tu być zmiany polskich przepisów o cenach transferowych, które choć zgodne z obecną literą prawa UE, to jednak idą pod prąd najnowszego orzecznictwa ETS.
Wachlarz problemów prawnych wzbogacił się ostatnio o nadgorliwą i bezrefleksyjną recepcję prawa UE. Jeden z niemieckich prawników naszej kancelarii zauważył, że sam formularz zgłoszenia zamiaru koncentracji do Prezesa UOKiK jest dłuższy niż przeciętne, gotowe zgłoszenie do Bundeskartellamtu. Wynika to stąd, że polski kwestionariusz jest niemal kopią formularza zgłoszenia zamiaru koncentracji do Komisji Europejskiej. Ten zaś dlatego jest długi i dociekliwy, że zastępuje piętnaście odrębnych zgłoszeń do poszczególnych narodowych regulatorów.
W ostatnich wypowiedziach Bruksela wskazuje na słabnącą atrakcyjność Polski dla inwestorów zagranicznych. Wynika ona przede wszystkim z załamania procesu prywatyzacji, nieprawidłowości wytkniętych nam już przy okazji sprawy Eureko i opóźnień w liberalizacji przepływu kapitału. Bez fundamentalnych zmian w nastawieniu społeczeństwa i struktur politycznych do inwestycji zagranicznych wszelkie rozważania o stanie prawa w tym zakresie nie mają sensu.
Gdyby jednak skupić się na problemach nękających tylko przedsiębiorców zagranicznych, trzeba stwierdzić, że inwestorzy niemieccy są w lepszej niż inni sytuacji. Paradoksalnie ich przewaga wynika stąd, że mają większe niż inni doświadczenie ze specyfiką problemów związanych z prawnymi i społecznymi aspektami inwestycji w Polsce. Zapewne nikłe to jednak dla nich pocieszenie.
Agnieszka Stefanowicz - Barańska partner w warszawskim biurze kancelarii prawniczej Salans