Niemcy zarobią 100 miliardów na kryzysie

JKW, Yahoo.com
opublikowano: 2012-07-23 13:47

Rząd Angeli Merkel w samym tylko 2013 r. zaoszczędzi 32 mld EUR dzięki problemom strefy euro.

Niemcy są beneficjentem problemów strefy euro, bo traktowane są przez inwestorów jako bezpieczna przystań, w której mogą "zaparkować" kapitał. Dzięki temu obniża się oprocentowanie obligacji emitowanych przez rząd. Od niedawna dwuletnie papiery mają już nawet ujemne oprocentowanie, czyli inwestorzy płacą rządowi Angeli Merkel, żeby zechciał pożyczyć od nich pieniądze.

Niskie oprocentowanie obligacji sprawia, że w niemieckim budżecie coraz mniejsza jest pozycja "koszt obsługi długu". W 2009 r., a więc przed wybuchem greckiego kryzysu, rząd Niemiec prognozował, że w 2013 r. będzie płacić za obsługę długu 52 mld EUR. Obecnie prognozuje już zaledwie 20 mld EUR. Od 2016 r. niemiecki budżet ma zostać zbilansowany, czyli nie będzie w nim żadnego deficytu.

Jens Boysen-Hogrefe, ekonomista Kiel Institute, zestawił średnie oprocentowanie obligacji Niemiec z lat 1999-2008 z oprocentowaniem tych samych papierów z ostatnich 3,5 roku. Według jego obliczeń, gdyby przez najbliższe dziesięć lat oprocentowanie utrzymało się na poziomie z ostatnich 3,5 proc., rząd Niemiec zaoszczędziłby w tym czasie 68 mld EUR w stosunku do scenariusza, w którym oprocentowanie wynosi tyle co w latach 1999-2008.

- Gdyby dodać do tego oszczędności, jakie dzięki niskim stopom procentowym osiągają rządy poszczególnych landów i samorządów, kwota oszczędności przekroczyłaby 100 mld EUR. Jeśli w strefie euro w najbliższych latach stanie się coś katastrofalnego, zyski Niemiec będą jeszcze większe - mówi Jens Boysen-Hogrefe.