Główne indeksy Starego Kontynentu pogłębiły spadki po publikacji danych makroekonomicznych ze strefy euro. Spadkom przewodzą spółki motoryzacyjne i sieci handlowe. Do godz. 14.00 niemiecki DAX spadł o 1,19 proc., francuski CAC stracił 0,51 proc., a londyński FTSE 0,76 proc.
Według raportu Komisji Europejskiej, w grudniu nastroje w gospodarce strefy euro poprawiły się po raz pierwszy od trzech miesięcy, a indeks klimatu koniunktury przedsiębiorstw osiągnął najwyższy poziom od półtora roku, podała we wtorek Komisja Europejska. Jednak zupełnie inaczej podchodzą do sytuacji gospodarczej konsumenci. W przeciwieństwie do wskaźnika przedsiębiorców, indeks nastrojów konsumentów spadł do minus 16 punktów z minus 14 punktów miesiąc wcześniej. Jest to najniższy poziom od 5,5 roku. Konsumenci niepokoją się o rozwój sytuacji gospodarczej oraz rosnące bezrobocie w czasie, gdy przedsiębiorców cieszą rosnące zamówienia oraz spadek zapasów. Według Komisji Europejskiej nastroje poprawiły się w dwóch największych gospodarkach strefy euro: Niemczech i Francji oraz w Portugalii.
Dane makro niekorzystnie wpłynęły na sektor handlowy, gdyż niemiecki urząd statystyczny podał, że w listopadzie sprzedaż detaliczna spadła w ujęciu rocznym o 6,0 proc., podczas gdy analitycy spodziewali się niewielkiego wzrostu. Natychmiast poszły w dół akcje niemieckich detalistów - KarstadtQuelle stracił prawie 3 proc., a akcje Metro spadły o 1,9 proc.
Spora przecena dotknęła tez niemieckich producentów aut. Volkswagen, największy producent aut w Europie, stracił ponad 2,5 proc., po ostrzeżeniu, że w bieżącym roku nie wzrośnie sprzedaż samochodów. DaimlerChrysler, piąta na świecie spółka motoryzacyjna, stracił 1,7 proc., a BMW 0,9 proc.
Na rynku francuskim i londyńskim przeważają również spadki spółek motoryzacyjnych i handlowych. Spora wyprzedaż dotknęła też ubezpieczycieli, gdyż rynek wciąż się obawia o wyniki tego sektora. Dodatkowo nastroje na rynku są nerwowe z powodu możliwej wojny z Irakiem.
PK