Niemiecki gigant inwestuje w polskie opakowania

Südpack przejmuje Bahpol. Z Polski chce zrobić centrum zaopatrujące wschód Europy

Specjalizująca się w opakowaniach dla żywności i medycyny niemiecka grupa Südpack ma ponad 1 tys. pracowników, roczne obroty sięgające 340 mln EUR i trzy zakłady produkcyjne w Europie — w Niemczech, Francji i Szwajcarii. Właśnie dołączyła czwarty — przejmując spółkę Bahpol z Kłobucka.

WSCHODNIA EKSPANSJA:
Zobacz więcej

WSCHODNIA EKSPANSJA:

Grupa Südpack, która zarządza Johannes Remmele, jest obecna w ponad 30 krajach. Przejęcie w Polsce ma jej pozwolić również wejść na nowe rynki na Wschodzie. ARC

Polski przyczółek

Nad Wisłą Südpack obecny jest od kilkunastu lat. W jego folie spożywcze pakowane jest m.in. polskie mięso, sery i ryby. W zeszłym roku firma z siedzibą w Katowicach była 99. Gazelą Biznesu w województwie śląskim.

— Rynek żywności i handlu nią mocno się zmienia, a my wraz z nim musimy się zmieniać. Produkując w Niemczech, stawaliśmy się mniej atrakcyjnym partnerem dla krajowych spożywców pod względem czasu realizacji zamówienia. Dlatego zapadła decyzja o przejęciu. Lata, gdy produkowano identyczne opakowania w dużych ilościach, już dawno minęły. Obecnie klienci oczekują szybkiej realizacji, krótkiej serii i bliskiej odległości — mówi Stanisław Herich, dyrektor zarządzający Südpack Polska.

Obroty firmy w 2014 r. to około 100 mln zł, przejmowanego Bahpolu — około 40 mln zł.

— Oczywiście nie zainwestowaliśmy tutaj, aby zatrzymać się na tym poziomie. Mamy o wiele większe aspiracje — zaznacza Stanisław Herich. Nie chce podać konkretnych sum. Bahpol specjalizuje się w nadrukach na opakowania.

— Należy spodziewać się, że stopniowo będziemy poszerzać polski zakład o technologie, które mamy w innych miejscach — ucina pytania Stanisław Herich. Przyznaje, że Polska ma być przyczółkiem na Europę Wschodnią.

— Będziemy się starali obsłużyć Rosję, Litwę, Łotwę, Estonię, Czechy, Słowację i Węgry — mówi dyrektor zarządzający Südpacku. Stanisław Herich podkreśla, że po przejęciu firma nie ma zamiaru ograniczać zatrudnienia — zostają wszyscy, łącznie z kadrą zarządzającą, która stworzyła Bahpol. Tłumaczy, że Polska to atrakcyjny rynek dla producentów opakowań z co najmniej kilku powodów.

— To duży rynek wewnętrzny ze zwiększającym się eksportem. Polscy producencisą kreatywni i rozwojowi — stosują najnowocześniejszy typ opakowań. Do tego rosną i się konsolidują, więc również my reagujemy na ten trend — mówi Stanisław Herich.

Opowiada, że opakowania już dawno straciły funkcję przedłużenia terminu przydatności do spożycia.

— Teraz mają dodatkowo ułatwiać życie odbiorcy — otwarcie ma być proste i z funkcją powtórnego zamknięcia — aby np. plaster sera nie wysechł podczas przechowywania. Inne pomysły to opakowania, w których można gotować bez konieczności używania garnków, jak np. ryby przygotowane do gotowania na parze — opowiada dyrektor zarządzający Südpack Polska.

Gonimy Europę

Nie chce pokusić się o szacunki, jak duży jest rynek opakowań w Polsce. Z raportu Polskiej Izby Opakowań (PIO) wynika, że jest on wart około 35 mld zł, z czego 65 proc. przypada na opakowania żywności (nie tylko folie, również papier, szkło czy tektura).

— Rynek opakowań jest pochodną siły nabywczej i sytuacji gospodarczej danego kraju. Wydatki na opakowania na osobę w Niemczech i Francji to 320-330 EUR rocznie. W Polsce dojdziemy w tym roku do 200 EUR na osobę. Gonitwa ma oczywiście swój kres. U nas przyrost rynku opakowań to 5-7 proc. rocznie, na Zachodzie 1-2 proc. — mówi Wacław Wasiak, dyrektor biura PIO.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Niemiecki gigant inwestuje w polskie opakowania