Niemiecki instytut DIW wzywa do reformy ECB

opublikowano: 2002-04-10 18:16

FRANKFURT (Reuters) - W ramach reform związanych z rozszerzeniem Unii Europejskiej duże kraje strefy euro powinny zająć stałe miejsce w radzie Europejskiego Banku Centralnego (ECB), natomiast głosy mniejszych mogłyby być dzielone, uważa niemiecki instytut ekonomiczny DIW.

Zdaniem wpływowego niemieckiego instytutu obecny system, w którym w posiedzeniach uczestniczy 12 szefów banków centralnych ze strefy euro oraz sześciu członków rady ECB nie będzie miał racji bytu po rozszerzeniu.

DIW przewiduje, że stałym członkiem rady będą Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania, Holandia, a po wejściu do strefy euro Wielka Brytania oraz Polska.

Utrzymanie obecnego stanu rzeczy, gdy każdy kraj dysponuje jednym głosem może działać na korzyść mniejszych państw o niskim znaczeniu gospodarczym, uważa DIW.

"W skrajnych przypadkach 17 szefów banków centralnych z mniejszych państw byłoby w stanie przeforsować decyzję mimo, że reprezentują one tylko 15 procent Produktu Krajowego Brutto (PKB) strefy oraz 20 procent społeczeństwa" - ocenia DIW.

Przy założeniu, że strefa euro zwiększy się do 25 członków z 12 obecnie, instytut proponuje, aby mniejsze kraje połączyły się w trójki, z których każda otrzyma po jednym głosie, a siedem dużych państw będzie mieć stałe miejsce w radzie.

Zgodnie z obecnym planem rozszerzenie Unii Europejskiej o 10 państwa główne z krajów postkomunistycznych nastąpi w 2004 roku. Jeżeli zdołają one spełnić wymagane kryteria najwcześniejsze po dwóch latach będą mogły one stać się członkami strefy euro.

Liczba członków zwiększy się jeszcze, jeżeli do strefy zdecydują się dołączyć Szwecja, Dania oraz Wielka Brytania.

Zgodnie z planem, który przedstawił instytut do rady ECB wejdzie 19 państw, z czego siedem na stałe obejmą największe kraje strefy.

DIW chce również, aby klasyfikacja państw następowała po uwzględenieniu nie tylko powierzchni kraju, ale również liczby ludności i wartości PKB.

W ubiegłym miesiącu szef ECB, Wim Duisenberg powiedział, że bank rozważa różne scenariusze reform i powinien zakończyć ten proces jeszcze w tym roku.

W listopadzie Duisenberg opowiedział się za przyjęciem systemu rotacyjnego podobnego do tego, który obowiązuje w USA.

DIW zapewnił, że nie podziela obaw, iż rozszerzenie skomplikuje prowadzenie polityki monetarnej przez ECB. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że presja inflacyjna związana z procesem dostosowawczym będzie zbyt słaba, a gospodarki zbyt małe aby mieć większy wpływ.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))