Jak rozwija się niemiecka myśl technologiczna? Z dużym rozmachem. W miejscowości Renningen, niedaleko Stuttgartu wybudowany został ośrodek badawczo-rozwojowy firmy Bosch. W kilkunastu budynkach, wartych w sumie 217 mln EUR, docelowo zatrudnienie znajdzie aż 1,7 tys. badaczy. Skorzystają ze sprzętu laboratoryjnego za 93 mln EUR. Będą pracować nad nowymi produktami i innowacyjnymi metodami produkcji.

Kampus ma zwiększyć elastyczność i interdyscyplinarność badań; pod jednym dachem mieszane będą więc najnowsze trendy w zakresie elektrotechniki, budowy maszyn, informatyki, analityki, chemii, fizyki, biologii czy mikrosystemów. Rozwijane mają być również projekty w formule internet of things (tzw. internet rzeczy).
- Renningen stanie się ważnym węzłem globalnej sieci badawczo-rozwojowej Bosch, która obejmuje ponad 45 tys. pracowników w 94 placówkach i 25 krajach. Do tego dochodzi 250 umów partnerskich z najlepszymi na świecie uniwersytetami i instytucjami badawczymi. Dokonujemy integracji naszych działań w zakresie badań i rozwoju, zarówno w wymiarze lokalnym, jak i globalnym - zaznaczył Volkmar Denner, prezes spółki Bosch.
Efektem prac badawczo-rozwojowych już teraz jest kilka tysięcy patentów rocznie; w 2014 r. zgłoszono ich ok. 4,6 tys. Przeliczając na dzień roboczy - 18 wniosków patentowych dziennie.
Bosch innowacji szuka również we współpracy z młodymi przedsiębiorcami. Spółka stworzyła własną platformę start-upową - Bosch Start-up GmbH.
- Wielu ludzi jest przekonanych, że Europa może stać się drugą Doliną Krzemową. Jednak w rzeczywistości brakuje tu zarówno możliwości, jak i chęci do zakładania spółek start-upowych. Mówię nie tylko o braku kapitału podwyższonego ryzyka, ale również o braku odwagi. Zaledwie 25 proc. Niemców wyobraża sobie założenie firmy, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych potencjalnych przedsiębiorców jest 40 proc. Co gorsza, jako powód 80 proc. Niemców podaje strach przed niepowodzeniem, w USA zniechęca to tylko 30 proc. osób. Nasz kraj potrzebuje zmiany mentalności w tym zakresie, szczególnie wśród młodej kadry naukowej - twierdzi Volkmar Denner.
Jeden z efektów współpracy ze start-upami: robot rolniczy Bonirob, stworzony przez zespół z Deepfield Robotics. Futurystyczna maszyna w przyszłości przyczyni się do jeszcze większego zmechanizowania uprawy roślin.
