Mimo dużej podaży na rynku wtórnym i coraz wyższych wymagań klientów, którzy często odwlekają decyzję o zakupie mieszkania, jesienią skrócił się średni czas sprzedaży. Według analiz Metrohouse & Partnerzy na przełomie września i października od wystawienia nieruchomości na sprzedaż do podpisania umowy mijało średnio 86 dni. To wynik porównywalny z początkiem roku i jednocześnie najkrótszy w ostatnich trzech latach.
— Wynik jest nieco zaskakujący, bo obserwując ogólną tendencję na rynku, raczej trudno było spodziewać się przyspieszenia tempa sprzedaży. Choć zaskoczenie może być mniejsze, gdy porównamy medianę średniej ceny metra kwadratowego z poprzedniego okresu (7880 zł) z obecnym (7650 zł). Coraz niższe ceny transakcyjne zachęcają do zakupów, a oferty dobrze wycenione przez sprzedających znajdują nabywców w czasie znacznie krótszym od średniej — mówi Mariusz Kania, prezes Metrohouse & Partnerzy.
W minionym miesiącu aż 23 proc. wszystkich transakcji w Warszawie było zawieranych w ciągu miesiąca od pojawienia się ogłoszenia. Tak szybko sprzedawały się mieszkania w cenie 270-350 tys. zł, czyli najczęściej poszukiwane na rynku dwupokojowe do 45 mkw. Od przełomu marca i kwietnia systematycznie rosną możliwości negocjacji ceny.
Dane Metrohouse z września i października wskazują, że średnie opusty
wynoszą 2,7 proc. ceny ofertowej. Należy wziąć pod uwagę, że różnica ta
może być jeszcze wyższa z uwagi na to, że część ofert, zanim trafiła do
baz pośredników, była sprzedawana bezskutecznie po wyższych cenach
ofertowych.