Grupa PZU zwleka z udzieleniem Vistuli obiecanej pożyczki, która miała ułatwić spłatę części zadłużenia.
Nie wiadomo, czy grupa PZU zdecyduje się na udzielenie Vistuli 6 mln zł pożyczki. Ubezpieczyciel ma bezpośrednio prawie 17 proc. akcji notowanego na giełdzie producenta odzieży.
— Sprawa jest w zawieszeniu — mówi Mateusz Żmijewski, wiceprezes Vistuli.
Wcześniej zapowiadano, że udzielenie pożyczki jest właściwie tylko formalnością.
Powrót do przeszłości
Pieniądze miały pójść na spłatę najbardziej niecierpliwych wierzycieli. Spółka chce bowiem zamienić zobowiązania krótkoterminowe na średnioterminowe. Nie wszystkie banki na to się godzą. Bez pieniędzy z PZU Vistuli udało się obniżyć długi z 47 mln zł do 32 mln zł. Do końca 2005 r. zadłużenie spółki ma spaść do 10 mln zł. Miała ona podpisać porozumienia z BRE Bankiem, BPH PBK, WestLB, Deutsche Forfait AG i BZ WBK. W przyszłym roku chce wyjść na plus. Po trzech kwartałach ma 1,8 mln zł straty netto przy ponad 85 mln zł ze sprzedaży. W 2002 r. Vistula straciła 66 mln zł przy 112 mln zł sprzedaży. Wcześniej jednak każdego roku spółka zarabiała od 5 mln do 10 mln zł.
Od kilku dni zarząd spółki jest nieuchwytny. Nie wiadomo, czy napięty kalendarz spotkań ma związek z wydarzeniami sprzed kilku dni — rozpadem porozumienia akcjonariuszy, któremu kilka miesięcy temu wraz z PZU udało się zminimalizować wpływy drugiego udziałowca spółki —HIP Holding, kontrowersyjnej spółki z Holandii. Kontrowersyjnej, bowiem pojawiły się zarzuty, że promowana przez nią marka Artisti Italiani naraziła spółkę na straty. Walce akcjonariuszy towarzyszyła dwuwładza. Ostatecznie jednak grupa PZU odniosła zwycięstwo.
Tajemniczy nabywca
Kilka dni temu prawie 10-proc. pakiet akcji Vistuli zdecydował się sprzedać BRE Bank. Kupujący się nie ujawnił, co może sugerować, że pakiet trafił do trzech (tyle było transakcji) podmiotów — przy zakupie pakietów mniejszych niż 5 proc. kapitału nie ma obowiązku informacyjnego. Czy rozpad porozumienia może rozpętać kolejną wojnę między udziałowcami.