Niepewnościi słabości ciąg dalszy

Łukasz Bugaj DM BOŚ
opublikowano: 17-08-2015, 22:00

Początek sesji w poniedziałek na europejskich parkietach był spokojny, ale...

Początek sesji w poniedziałek na europejskich parkietach był spokojny, do czego przyczyniła się udana piątkowa sesja na Wall Street oraz wiadomość o ostatecznym zaakceptowaniu przez ministrów finansów strefy euro trzeciego programu pomocowego dla Grecji. Szybko jednak okazało się, że zwyżka niemieckiego DAX o 1 proc. była nie do utrzymania.

W kraju zmienność była niższa, a obroty bardzo skromne. Poważny kapitał wciąż stał z boku, oczekując na rozstrzygnięcia co do kształtu ustawy restrukturyzującej kredyty walutowe. Pojawiła się nawet wypowiedź ważnej posłanki PSL, która uważa, że podział kosztów umocnienia waluty jest dla banków zbyt restrykcyjny.

To bardzo istotna wiadomość, gdyż głosy PSL mogą okazać się decydujące, gdy w Sejmie, już po spodziewanych poprawkach w Senacie, zapadać będzie decyzja o ostatecznym wydźwięku ustawy. Inwestorzy jednak na ten głos nie zareagowali, a bardziej zainteresowali się informacją od ministra skarbu państwa, który stwierdził, że transakcja przejęcia kopalni Brzeszcze przez Tauron ma być na dniach sfinalizowana. To niekorzystna wiadomość dla całej energetyki, która przegrywać może swój spór z ministerstwem o rolę w ratowaniu górnictwa. Dlatego akcje PGE i Tauronu wyróżniały się wczoraj negatywnie i zniżkowały po 4 proc.

Po południu początkowy spokój ustąpił miejsca nagłemu pogorszeniu nastrojów. Trudno wskazać jednoznaczną przyczynę zniżek, ale z pewnością napędził je bardzo słaby odczyt indeksu New York Empire State, który runął do recesyjnych poziomów. Tak nerwowa reakcja inwestorów była jednak zastanawiająca, gdyż indeks nie jest szczególnie istotny, a dodatkowo pozostaje bardzo zmienny i o niejednoznacznym wydźwięku, gdyż jego subindeks oczekiwań wzrósł.

Wydaje się więc, że nerwowa reakcja inwestorów powinna być odczytywana jako oznaka słabości parkietów, które tylko czekały na pretekst do przeceny. Zresztą szybko okazało się, że bezzasadność tych spadków została na niektórych rynkach wykorzystana przez popyt. O odrobienie strat trudno jednak było w Niemczech i na GPW, gdzie WIG20 notowania zakończył spadkiem o 1,1 proc. Pewnym pocieszeniem pozostaje brak jednoznacznego opuszczenia trzytygodniowej konsolidacji dołem oraz niskie obroty. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Bugaj DM BOŚ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu