Resort skarbu nie chce wspierać górniczej firmy akcjami Orlenu i KGHM. Szykuje inne rozwiązanie. Łupem padną spółki okołogórnicze.
Ministerstwo Skarbu Państwa nie chce dokapitalizowywać Kompanii Węglowej (KW) akcjami PKN Orlen i KGHM. Tadeusz Soroka, wiceszef resortu, zapewniał wczoraj o tym członków sejmowej komisji skarbu.
Zgodnie z programem rządowym, w tym roku KW powinna zostać dokapitalizowana walorami niepłynnymi wartości 500 mln zł i płynnymi — wartymi 400 mln zł. Problem w tym, że jedyne dostatecznie wartościowe płynne resztówki należące do Skarbu Państwa (SP) to akcje Orlenu i KGHM.
Tajna lista
— Staramy się, aby całość lub przynajmniej większa część dokapitalizowania KW odbyła się przy wykorzystaniu niepłynnych walorów. Szukamy rozwiązania wspólnie z resortem gospodarki. Mamy już pewne propozycje, ale dopóki nie zapadnie decyzja, nie ujawnię nazwy żadnej ze spółek wchodzących w grę — zastrzegał Tadeusz Soroka.
Minister powiedział tylko, że chodzi o akcje firm współpracujących z sektorem węglowym — np. w zakresie infrastruktury górniczej. Zapewnił też, że na liście nie ma Węglokoksu, który — ze względu na należący do spółki 4-proc. pakiet akcji Polkomtela, operatora sieci telefonii komórkowej Plus — mógłby stanowić łakomy kąsek dla KW.
— Ministerstwo gospodarki zwróciło się do nas z wnioskiem o rozważenie możliwości upublicznienia Węglokoksu. To samo dotyczy Jastrzębskiej Spółki Węglowej — powiedział Tadeusz Soroka.
Rachunek strat
Komisja zobowiązała MSP do przygotowania informacji o wszystkich dotychczasowych przypadkach udzielenia pomocy publicznej państwowym firmom z wykorzystaniem akcji spółek Skarbu Państwa. Posłowie mieli wątpliwości co do efektywności takiej pomocy.
— Sądzę, że to zły sposób ratowania dołujących przedsiębiorstw, bo działa tylko doraźnie, a za chwilę problem powraca. Żeby się o tym upewnić, potrzebuję informacji o dalszych losach spółek objętych taką pomocą — mówił Rafał Zagórny (PO), wiceprzewodniczący komisji.
Jego zdaniem, dokapitalizowywanie upadających przedsiębiorstw akcjami spółek giełdowych generuje straty dla Skarbu Państwa i innych akcjonariuszy tych firm.
— Sam straciłem duże pieniądze na akcjach Telekomunikacji Polskiej. W wyniku licznych enuncjacji dotyczących KGHM i Orlenu, tracili też posiadacze ich akcji. Jestem przekonany, że stracił również Skarb Państwa — i to więcej niż wynosiła wartość przekazanych aportów — uważa Rafał Zagórny.
Resort skarbu ma przygotować materiały, o które prosiła komisja, na przełom sierpnia i września. Posłowie zajmą się nimi zaraz po wakacjach.


