Niepokojąca wyprzedaż rumuńskiej waluty

Lej osłabił się do najniższego w historii pułapu względem euro. Zamieszanie na rynku to wynik wprowadzenia podatku od aktywów bankowych.

Notowania wspólnej waluty sięgnęły we wtorek rekordowych 4,73 RON, co oznacza, że od początku roku lej, najgorzej spisująca się waluta z rynków wschodzących, osłabił się o 1,6 proc. Przyczyna pogorszenia nastawienia inwestorów do gospodarki znad Dunaju to wprowadzenie podatku od aktywów bankowych, mającego na celu załatanie dziury budżetowej. Do końca 2018 r. notowania leja były wyjątkowo stabilne, nawet mimo ubiegłorocznych zawirowań na rynkach wschodzących, pogłębiających się niepokojów w krajowej polityce, a także bliźniaczych deficytów budżetowego i na rachunku bieżącym. Wspierana stymulacją fiskalną gospodarka od kilku lat rozwija się szybciej od potencjału, jednak Rumunii grozi przekroczenie przez deficyt budżetowy ustalonego przez UE progu 3 proc. PKB, a deficyt handlowy jest już najwyższy od dekady. Wiele wskazuje, że uważane za populistyczne wprowadzenie podatku od aktywów bankowychprzelało czarę goryczy inwestorów.

— Rumunia świetne sobie radziła i ma wszelkie niezbędne zasoby, by nadal sobie dobrze radzić. Nie zmarnujmy tego — apelował w piątek Omer Tetik z Banca Transilvania.

Zaniepokojenie wydarzeniami na rynku walutowym wyraził prezydent Klaus Iohannis, który już wcześniej wielokrotnie krytykował socjaldemokratyczny rząd w związku z polityką fiskalną oraz antykorupcyjną. Według wielu komentatorów, podobny podatek bankowy wprowadzony na Węgrzech obniżył potencjał wzrostu gospodarczego, a zdaniem Omera Tetika, zasady jego obowiązywania w Rumunii umożliwią politykom zdobycie wpływu na politykę pieniężną.

— Uzależnienie wysokości podatku od kosztu pieniądza na rynku międzybankowym jest dziwne i ograniczy efektywność polityki pieniężnej. W nowej sytuacji ubocznym skutkiem każdej podwyżki stóp procentowych będzie uderzenie w stabilność sektora bankowego — komentuje w rozmowie z agencją Bloomberg Stephan Imre, analityk Raiffeisen Banku.

251dc9e0-90f6-11e9-bc42-526af7764f64
To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— To jest podatek nałożony na politykę pieniężną, bo jeśli będziemy chcieli ją zaostrzyć, będziemy jednocześnie musieli zastanowić się nad wpływem na sektor bankowy — ostrzegał w ubiegłym tygodniu Daniel Daianu, członek rumuńskich władz monetarnych, jednocześnie zapewniając, że zmiany nie zapobiegną właściwemu reagowaniu decydentów na ewentualne ryzyko wzrostu inflacji.

Tym zapewnieniom nie do końca ufa Stephan Imre z Raiffeisen Banku, według którego rynek musi obniżyć oczekiwania co do przyszłych stóp, a to przekłada się na słabszego leja. Zdaniem Cipriana Dascalu z ING, rynek walutowy będzie teraz testował, na jak daleko idące osłabienie leja pozwoli bank centralny. Instytucja, która w ubiegłym roku trzykrotnie podniosła stopy procentowe, do tej pory ogranicza związane z osłabieniem leja interwencje do wygładzania wahań kursowych.

— Inną niekorzystną konsekwencją podatku od aktywów będzie zmniejszony popyt banków na obligacje skarbowe, co powinno skutkować obniżeniem ich wycen i wyższym kosztem finansowania długu publicznego — dodaje Zoltan Arokszallasi, analityk Erste Group.

— Miejmy nadzieję, że rząd potraktuje reakcję rynku walutowego jako poważne ostrzeżenie i zmieni rozwiązania, które były przygotowywane i przyjmowane w pośpiechu — mówi Thatha Ghose, analityk Commerzbanku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu