Niepokojące projekty rosyjskie

Janusz Steinhoff
opublikowano: 12-02-2007, 00:00

Miniony tydzień przyniósł dwie niekorzystne informacje. Pierwsza to zapowiedź rezygnacji z transportu ropy rurociągiem Przyjaźń i skierowanie jej do Primorska, a potem drogą morską. Druga to umowa o budowie rurociągu południowego Burgas-Aleksandropolis. Oba te projekty mogą zagrozić budowie rurociągu Odessa-Brody-Gdańsk. Transport ropy przez Primorsk oznaczałby, że nasz Naftoport zamiast ekspediować w świat ropę kazachską i azerską, musiałby być nastawiony na przyjmowanie tego surowca. Drugi projekt stanowi konkurencję dla ropociągu Odessa-Brody.

O ile jednak rurociąg południowy można potraktować w sferze konkurencji gospodarczej, o tyle zapowiedzi rezygnacji z eksploatacji rurociągu Przyjaźń są dla mnie niezrozumiałe z ekonomicznego punktu widzenia. Myślę, że Unia Europejska powinna mocniej oddziaływać na Federację Rosyjską i kraje tranzytowe w zakresie przestrzegania protokołu tranzytowego. Żadne spory o cenę surowca czy o koszty transportu nie powinny wpływać na bezpieczeństwo tranzytu i trzeba podkreślić, że ze strony Polski nigdy takich kłopotów nie było.

Można mieć tylko nadzieję, że projekt z Primorskiem to jedynie psychologiczna zagrywka mająca wymusić większą spolegliwość reżimu Łukaszenki. Gdyby było inaczej, mogłoby dojść do sytuacji, w której cała ropa potrzebna polskim rafineriom (plus Możejki i Unipetrol) byłaby sprowadzana drogą morską. Nie byłoby to dobre rozwiązanie, także ze względu na koszty.

Janusz Steinhoff

były wicepremier i minister gospodarki

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Janusz Steinhoff

Polecane