
Początek dnia stał pod znakiem kontynuacji przeceny mimo informacji o „uratowaniu” Credit Suisse. Jednak kolejne godziny przyniosły stopniową poprawę, co pozwoliło benchmarkowym indeksom wyjść nad kreskę. Podobnie zachowanie obserwowane jest w przypadku kontaktów terminowych śledzących indeksy parkietów w Stanach Zjednoczonych. Futures jednak wydają się bardziej wrażliwe i mają trudności z wyraźniejszym wybiciem w zielone regiony.
Około godziny 12:50 polskiego czasu nieco kontrakty na wskaźnik Dow Jones IA zniżkowały o 0,11 proc. Z kolei futures na indeks szerokiego rynku S&P500 spadały o 0,14 proc. Natomiast na Nasdaq 100 traciły 0,12 proc.
Oczywiście motywem przewodnim na rynkach jest sytuacja w sektorze bankowym, która mimo podjętych szybkich działań mających na celu uniknięcie efektu domina pozostaje bardzo niestabilna i niepewna. Amerykańskie banki regionalne nadal znajdują się pod presją, aby wzmocnić swoje bazy depozytowe po upadku Silicon Valley Bank. Wall Street spodziewa się, że może być konieczne podjęcie dalszych działań w celu przywrócenia zaufania do systemu bankowego po tym, jak amerykańskie organy regulacyjne tydzień temu zablokowały nieubezpieczone depozyty SVB i zaoferowały nowe finansowanie bankom znajdującym się w trudnej sytuacji.
Jutro zaczyna się „kluczowe” dla najbliższej sytuacji na giełdzie posiedzenie FOMC (Komitet Otwartego Runku, organ Fed odpowiedzialny za politykę stóp procentowych). W środę opublikowana zostanie decyzja o stawkach. Spekulacje zakładają, że Fed „zmuszony” jednak będzie do mniejszej podwyżki kosztów zewnętrznego finansowania niż wcześniej się odgrażał (25 vs 50 pb), a być może i w ogóle wstrzymać się od podwyżki. Wszystko przez tornado, które przechodzi przez banki. Obecnie szanse na podwyżkę rzędu ćwierć punktu procentowego oceniane są na około 39 proc.
O wysokim stopniu niepewności świadczy m.in. ponowna przecena walorów First Republic Bank. W przedsesyjnym obrocie kurs jednej z większych ofiar ostatnich zawirowań zniżkuje momentami o około 20 proc. Wynika to z analizy dokumentów dotyczących wsparcia FRB przez 11 dużych banków oraz Fed i w ramach pożyczek federalnych, które pokazują skalę problemów płynnościowych tej instytucji.
Notowane w USA akcje Credit Suisse spadły o 58,4proc. w obrocie przedsesyjnym, co zapowiada że otworzą się na nowym rekordowo niskim poziomie. Z kolei kurs walorów UBS spada w okolicach 3,6 proc.
Tracą też duże amerykańskie banki z JPMorgan Chase, Citigroup i Morgan Stanley na czele.
W poniedziałkowym kalendarium danych makro brakuje jakichkolwiek istotnych odczytów z amerykańskiej gospodarki.
