Wybierając spółki do portfela inwestycyjnego przy pomocy analizy fundamentalnej warto zwrócić uwagę na ogólny obraz rynku. Trzeba zrobić to samodzielnie, nie opierając się na opinii innych osób, a szczególnie na codziennych komentarzach zamieszczanych w prasie, ponieważ ich autorzy zwykle nie wiedzą wiele więcej od nas. To, że akurat ich opinie zamieszczane są w prasie, nie ma żadnego znaczenia.
Chciałbym w tym miejscu szczególnie uczulić czytelników, aby nigdy nie szukali winnych tego, co się dzieje na giełdzie. Zwłaszcza w ostatnim okresie zjawisko to nabrało wyraźnych kształtów. Ci, którzy interesują się giełdą na co dzień, wiedzą, że coraz częściej pojawiają się komentarze obwiniające otwarte fundusze emerytalne o to, że wywołały hossę, a drobni inwestorzy nie zdążyli wsiąść do tego pociągu.
Nerwowi są zwłaszcza spekulanci, którzy operując na rynku futures grali na zniżkę. Dlatego w tym miejscu chciałbym przypomnieć inwestorom, którzy posługują się analizą fundamentalną, że na giełdzie liczy się przede wszystkim podaż i popyt, zwłaszcza w średnim i długim terminie. Nie ma znaczenia, czy hossę wywołują OFE, zagranica czy fundusze inwestycyjne. Ważne jest, że w danym okresie popyt przewyższa podaż akcji.
Nie jestem zwolennikiem tego, co robią otwarte fundusze emerytalne, ale uważam, że gdyby wzrosty wywołał ktoś inny, to też byłby obwiniany. Zawsze starajmy się zwracać uwagę na fakty, a nie na to, co ktoś o tych faktach myśli i wygłasza to w komentarzach giełdowych. Komentarze giełdowe są nic niewartą paplaniną, która nie ma żadnego wpływu na rynek, więc nie warto zaprzątać sobie nimi głowy.
Kiedy mamy do czynienia z istotnymi punktami zwrotnymi na rynku, to komentatorzy w 90 proc. się mylą. Dlatego działając na rynku papierów wartościowych powinniśmy ufać tylko sobie. Z pewnością będziemy się mylić w swoich decyzjach, ale dzięki temu nabierzemy praktyki i staniemy się odpowiedzialni mając świadomość tego, że sami odpowiadamy za swoje błędy.
Mówiąc o ogólnym obrazie rynku mam na myśli spojrzenie na niego poprzez wykresy indeksów w szerokim horyzoncie czasowym. Pozwoli to nam mniej więcej ustalić, w jakiej fazie cyklu rynek się znajduje. Ale od razu ostrzegam — nie próbujmy przewidywać, dokąd dotrą indeksy, ponieważ zadanie to jest niewykonalne. Zgodnie z zasadą, że sprawy nigdy nie są na tyle jasne, do momentu aż będzie za późno. Każdy z nas chciałby umieć przewidzieć początek i koniec recesji, lecz to zadanie również nie jest wykonalne i zdecydowana większość w tej grze ponosi porażkę. Lepiej skupić się na samych spółkach, tam o wiele szybciej dowiemy się, czy sytuacja poprawia się. Zyski spó- łek są najlepszym wskaźnikiem tego, co dzieje się w gospodarce.
Jeśli weźmiemy pod uwagę polską gospodarkę, warto zwrócić uwagę na jeden szczególny aspekt. Należy pamiętać, że jesteśmy cały czas na dorobku i daleko nam jeszcze do stabilnej sytuacji, jaka panuje w rozwiniętych krajach. Dlatego powinniśmy zwrócić szczególną uwagę nie tyle na wydatki konsumpcyjne ludności, ile na stopę wzrostu nowych inwestycji. Dzięki nowym inwestycjom powstają miejsca pracy dające ludziom środki do wydatków konsumpcyjnych.