Niewiadomski wraca z jajami

Były prezes Agros-Novy uruchomił nowy spożywczy biznes. Z przytupem. O reklamie jaj „wolnych od GMO” huczy cała branża

Co robi Robert Niewiadomski, były prezes jednej z największych spożywczych firm — Agros-Novy? Karmi kury. Jak zapewnia — paszą wolną od GMO, czyli modyfikacji genetycznych.

Zobacz także

Odwrót...

Rodzina Niewiadomskich sprzedała spożywczy biznes w 2010 r. funduszowi IK Investment Partners. Za marki, takie jak m.in. Łowicz, Kotlin, Fortuna, Tarczyn czy DrWitt, według ówczesnych rynkowych spekulacji, właściciele mieli dostać 700-900 mln zł.

— Dotarliśmy do kolejnej granicy wzrostu, której przekroczenie wymaga znaczących nakładów finansowych. Naszym kolejnym celem jest osiągnięcie 2 mld zł obrotów w ciągu kilku lat. Tak odważnych planów strategicznych nie uda się jednak zrealizować bez dopływu kapitału — mówił wówczas w rozmowie z „PB” Robert Niewiadomski, prezes Agros-Novy.

Jednak po zatwierdzeniu przejęcia przez UOKiK zrezygnował ze stanowiska i zniknął z życia biznesowego. Nie na długo, choć o jego najnowszym produkcie głośno jest dopiero od niedawna. Tym razem biznesmen postawił na… jaja.

...i powrót

Pod koniec 2011 r. powstała spółka Foodstar, później przemianowana na BjoBjo, a od kwietnia funkcjonująca pod szyldem Farmio. Większościowym udziałowcem jest fundusz Cornum Capital, mniejszościowymi trzy osoby zasiadające w zarządzie: Robert Niewiadomski (w fotelu prezesa) oraz Artur Węgłowski i Andrzej Łęgosz (niegdyś członkowie zarządu Agros-Novy). Od kilku tygodni firma prezentuje telewidzom swoje najnowsze dziecko. „Wszczepiają np. soi obcy gen bakterii, a potem takie ziarno GMO dodają do paszy. Po mojemu to wbrew naturze. Ja bym tego kurkom nie dała. Farmio to wyjątkowa marka świeżych smacznych jaj od kur karmionych paszą wolną od GMO” — tłumaczy, głaszcząc kurę, starsza kobieta w reklamie jaj „wolnych od GMO”. O reklamie huczy cała branża spożywcza.

— Może ona zostać uznana za wprowadzającą w błąd i wywołującą lęk. UOKiK

wydał już decyzję w bardzo podobnej sprawie — reklamy wody mineralnej, która odnosiła się do innych wód smakowych produkowanych z użyciem konserwantów w odróżnieniu od reklamowanej [chodzi o reklamę wody Veroni Mineral Fit firmy Zbyszko — red.]. Urząd uznał, że konkurencyjne produkty zostały w reklamie pokazane w sposób, który mógł wywoływać lęk. Warto dodać, że prawo dopuszcza stosowanie zarówno konserwantów, jak i GMO. Jest więc prawdopodobne, że jeśli wpłynie skarga, UOKiK — podobnie jak w tamtym przypadku — uzna tę reklamę za praktykę naruszającą interesy konsumentów i czyn nieuczciwej konkurencji — komentuje Maciej Ślusarek, adwokat i wspólnik kancelarii LSW.

— Nasz spot nie odnosi się do innych producentów jajek — zapewnia Andrzej Łęgosz, wiceprezes Farmio. Przekonuje, że reklama ma edukować konsumentów i zapewnić im wolność wyboru.

— Naukowcy gorąco spierają się w kwestii zagrożeń związanych z rozprzestrzenianiem się upraw oraz obecności GMO w żywności. Liczne badania potwierdzają, że istnieje ogromna rzesza konsumentów zainteresowanych produktami pochodzącymi od zwierząt karmionych paszą wolną od GMO. Deklarują potrzebę umieszczania takiej informacji na opakowaniu, ale prawo takiego obowiązku nie formułuje — mówi Andrzej Łęgosz.

Jak wyjaśnia poruszenie wśród drobiarzy? — Branża drobiarska w Polsce opiera się na paszy zawierającej składniki modyfikowane genetycznie. Poruszyliśmy temat tabu. Najlepiej, żeby o GMO było cicho — uważa wiceprezes Farmio.

Nie pierwszyzna

Protesty wzbudziła wcześniejsza odsłona nowego szyldu Niewiadomskich. BjoBjo (bo tak do kwietnia nazywała się spółka) sprzedawała dokładnie to samo co teraz, czyli jaja „wolne od GMO”. Oznaczone były „3”, jako pochodzące z chowu klatkowego. Zdaniem części konsumentów, nazwa Bjo sugerowała ich ekologiczne pochodzenie, wprowadzając w błąd. Jak donosiła wtedy Wirtualna Polska, producent tłumaczył nazwę skrótem od „By Jeść Odpowiedzialnie Bezpieczne Jest Odżywianie wolne od GMO”. Ale nazwę w końcu zmienił. Nie zaniechał jednak odcinania się od GMO. Dawna ekipa Agros-Novy, która teraz jest aktywna w Farmio, już raz miała problem z reklamą. W 2009 r. sąd nakazał spółce wstrzymać emisję reklamy porównawczej jej napoju Minerado z Caprio, należącym do Maspeksu Wadowice. Niewiadomscy przekonywali w niej, że ich napoje są bez cukru i innych substancji słodzących, zaś konkurencja posiłkuje się sztucznymi słodzikami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Niewiadomski wraca z jajami