W kwietniu prognozy sytuacji ekonomicznej przedsiębiorstw, gospodarki kraju oraz gospodarstw domowych na najbliższe sześć miesięcy są lepsze niż przed miesiącem oraz przed rokiem — wynika z comiesięcznego badania koniunktury w placówkach bankowych. Jednak do dodatnich odczytów droga nadal jest daleka, bo wszystkie trzy zatrzymały się na poziomie około minus 30.
— Kwietniowy odczyt koniunktury w bankach wskazuje na lekką poprawę sytuacji, natomiast jest on daleki od tego, aby móc ocenić pozytywnie bieżącą aktywność kliencką na rynku — uważa Marcin Idzik z firmy Minds & Roses, która przeprowadza cykliczne badania dla Związku Banków Polskich.
O tyle w skali miesiąca wzrosła wartość indeksu Pengab, mierzącego koniunkturę bankową. W kwietniu wynosił 18,1 pkt.
Choć popyt na finansowanie ze strony klientów detalicznych w kwietniu się zwiększył, to firmy wstrzymują się z decyzjami o nowych kredytach.
— Indeksy oceny aktywności dla rynku kredytów konsumpcyjnych, mieszkaniowych, obrotowych czy też inwestycyjnych są nadal w sferach wysoko ujemnych. Z miesiąca na miesiąc obserwujemy wycofywanie się klientów z podejmowania nowych zobowiązań finansowych. Połowa badanych placówek bankowych wskazuje, że w kredytach hipotecznych aktywność klientów spadła. W przypadku kredytów konsumpcyjnych jest podobny scenariusz — mówi Marcin Idzik.
W I kw. 2023 r. aktywność firm w obszarze kredytów obrotowych utrzymywała się na podobnym poziomie jak w poprzednich miesiącach, jednak w kwietniu nastąpił jej istotny spadek.
— Od 40 do 50 proc. badanych wskazuje, że sytuacja ekonomiczna przedsiębiorstw, gospodarstw domowych oraz kraju będzie się pogarszała, więc trudno szukać przesłanek makroekonomicznych do podejmowania przez firmy decyzji kredytowych — uważa Marcin Idzik.
