Po około 90 minutach poniedziałkowej sesji S&P500 rósł o 0,1 proc., Nasdaq Composite zwiększał wartość o 0,2 proc. Średnia Przemysłowa Dow Jones spadała o 0,4 proc., głównie z powodu spadków kursów Intela (-2,7 proc.) i Dow Inc. (-1,9 proc.), które w tym tygodniu zostaną wycofane z indeksu.
Inwestorzy szukają bezpieczeństwa na rynku długu. Rentowność obligacji 10-letnich USA spada aż o 11 pkt bazowych, a 2-letnich o ponad 7 pkt bazowych. Powodem są ostatnie sondaże pokazujące wzrost poparcia dla Kamali Harris w kluczowych stanach przy jednoczesnym utrzymaniu bardzo małej różnicy między kandydatami, co oznacza dużą niepewność ostatecznego wyniki wyborów.
Rosną kursy 64 proc. spółek z S&P500, ale głównie średniej (0,85 proc.) i małej (1,0 proc.) kapitalizacji. Popyt przeważa w 7 z 11 głównych segmentach indeksu. Wzrost cen ropy po opóźnieniu przez OPEC+ zwiększenia wydobycia powoduje, że najmocniej drożeją spółki energii (1,9 proc.). W pierwszej trójce są jeszcze segmenty spółek nieruchomości (1,0 proc.) oraz materiałowy (0,9 proc.), który korzysta z wzrostu cen metali dzięki słabnięciu dolara. Największa podaż jest w segmentach spółek usług telekomunikacyjnych, finansowych (po -0,4 proc.) i użyteczności publicznej (-1,2 proc.).
Większość technologicznych blue chipów tanieje. Wyjątkiem jest Nvidia (1,8 proc.), drożejąca najmocniej wśród spółek z tzw. wspaniałej siódemki. Spółka od 8 listopada ma wejść w skład Średniej Przemysłowej Dow Jones.
