Niewielkie zmiany na Wall Street

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2017-06-26 22:26
zaktualizowano: 2017-06-26 22:28

S&P500 i Dow Jones kończyły sesję wzrostem o mniej niż 0,1 proc. Nasdaq spadł o 0,3 proc.

Amerykański rynek akcji zaczął tydzień niewielką zmianą. Nastroje psuły dane makro. Zamówienia na dobra trwałe nieoczekiwanie spadły w maju. Wzmocniło to obóz inwestorów, którzy są przekonani o nadchodzącym spowolnieniu amerykańskiej gospodarki, co ma także prognozować rynek obligacji. Ich zdaniem, przemawia to za sprzedażą akcji. Mniej sceptyczni inwestorzy uważają, że  wzrost aktywności sprzedających wynika ze zbliżającego się końca kwartału. Prognozują, że na początku lipca można oczekiwać wzrostów. Złoto staniało po trzech wzrostowych sesjach, zdrożała ropa, czemu sprzyja oczekiwanie na doniesienia o spadku podaży surowca w tym tygodniu.

NYSE, Wall Street
NYSE, Wall Street
ARC

Na zamknięciu rosła wartość indeksów 6 z 10 głównych segmentów S&P500. Najmocniej drożały akcje spółek użyteczności publicznej (0,8 proc.), świadczących usługi telekomunikacyjne (0,6 proc.) oraz finansowych (0,5 proc.). Najsłabsze były segmenty energii (-0,2 proc.) i IT (-0,6 proc.). Zdrożało 64 proc. spółek z S&P500. Wśród blue chipów ze średniej Dow Jones połowa drożała, połowa taniała. W trójce najmocniej drożejących spółek znalazły się dwie finansowe: Goldman Sachs (1,5 proc.) i American Express (0,9 proc.) oraz koncern medialny Walt Disney Company (1,2 proc.). Najmocniej spadły kursy akcji Chevron (-0,8 proc.), Microsoftu (-0,95 proc.) oraz Boeinga (-1,1 proc.).