Niezależne stacje znikają z rynku

Duzi robią się jeszcze więksi, a najmniejsi łączą się w grupy lub znikają z rynku. Tak, zgodnie ze statystykami Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego, wygląda polski rynek stacji paliw.

Na koniec III kw. w kraju działały 6624 stacje, czyli dokładnie tyle samo, ile trzy miesiące wcześniej i o 2,4 proc. mniej niż na koniec ubiegłego roku. Lekko zmieniła się jednak struktura rynku. Kilka obiektów dodały PKN Orlen i BP, ubyło natomiast stacji niezależnych. Na koniec III kw. było ich 2720, czyli o 180 mniej niż w 2016 r. Jednocześnie wzrosła liczba placówek lidera segmentu niezależnych stacji, czyli spółki Anwim, która zrzesza właścicieli stacji paliw pod szyldem Moya. W kraju działa już 158 stacji z logo operatora, czyli o 11 więcej niż trzy miesiące temu i o 36 więcej niż rok temu, co daje sieci Moya szóste miejsce na rynku.

Największy niezmiennie jest PKN Orlen, prowadzący ponad 1,7 tys. stacji. 526 ma BP, 485 Lotos, 424 Shell, a 349 Circle K, czyli dawny Statoil.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Energetyka / Niezależne stacje znikają z rynku