Niezbędne są fundusze poręczeń

Dorota Ostrowska
opublikowano: 2004-10-21 00:00

Instrumenty wspierające przedsiębiorców powinny ułatwić rozmowy z bankami.

Katedra finansów i informatyki Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania w Białymstoku zorganizowała konferencję „Wiarygodność ekonomiczna przedsiębiorstwa — ocena i kształtowanie”. Jej tematem było również pozyskanie środków finansowych. Przedsiębiorcy wiedzą, jak to jest z dostęnością, a właściwie niedostępnością kredytu. Polskie firmy są w dużo gorszej sytuacji niż konkurenci z innych krajów UE. A na co wskazują naukowcy?

Głównymi przyczynami takiego stanu rzeczy okazują się: nieodpowiednia struktura systemu bankowego (większość banków woli kredytować wielkie przedsiębiorstwa), niedostateczna ilość funduszy poręczeniowych (w innych krajach są ich setki a w Polsce tylko 50 i dostęp do nich jest ograniczony), zbyt wysoka cena kredytu (np. marża banków polskich wynosi od 4,5 do 6 proc. w krajach zachodnich od 1 do 1,5 proc.), i wreszcie zbyt rygorystyczne podejście polskich banków do zabezpieczenia kredytu.

Jednym z możliwych rozwiązań jest zintensyfikowanie działań nad rozwojem funduszy poręczeń kredytowych. Według Agnieszki Adamiuk z Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania, na koniec 2003 r. fundusze udzieliły 4742 poręczeń, a ich kapitał wyniósł 132,1 mln zł. Jak pokazują dane zebrane przez Krajowe Stowarzyszenie Funduszy Poręczeniowych 54 proc. przyznanych kredytów przeznaczone zostało na finansowanie kapitału obrotowego, 27 proc. na zakup sprzętu, 11 proc. na zakup/renowację nieruchomości oraz 8 proc. na zakup pojazdu. Powodzenie dalszego rozwoju MŚP będzie w dużej mierze uzależnione od szybkiego powstawania kolejnych instytucji oferujących poręczenia kredytowe.