NIK krytycznie ocenia gospodarkę morską rządu

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-03-01 13:19

Najwyższa Izba Kontroli negatywnie ocenia działalność rządu, w tym ministra infrastruktury, w zakresie wykorzystania możliwości rozwojowych gospodarki morskiej - poinformowali we wtorek na konferencji prasowej przedstawiciele NIK.

Najwyższa Izba Kontroli negatywnie ocenia działalność rządu, w tym ministra infrastruktury, w zakresie wykorzystania możliwości rozwojowych gospodarki morskiej - poinformowali we wtorek na konferencji prasowej przedstawiciele NIK.

    W 2004 roku NIK przeprowadziła kontrolę wykorzystania możliwości rozwojowych gospodarki morskiej w okresie od 2002 roku do końca I półrocza 2004 roku. Kontrolę przeprowadzono w ministerstwach infrastruktury i Skarbu Państwa, urzędach morskich oraz zarządach portów morskich.

    Jak informuje NIK, w okresie objętym kontrolą nie wprowadzono w życie zgodnych z wymaganiami i standardami Unii Europejskiej rozwiązań, umożliwiających polskim armatorom i portom morskim poprawę warunków ich funkcjonowania.    Na skutek przestarzałej i zdekapitalizowanej infrastruktury polskich portów morskich oraz braku sprawnych połączeń drogowych i kolejowych tych portów z zapleczem gospodarczym, wzrosło dla nich zagrożenie konkurencyjne nie tylko ze strony portów zachodnioeuropejskich, ale również wschodniobałtyckich - zauważa NIK.

    "O tym, jak administracja rządowa jest zatroskana problemami gospodarki morskiej, niech świadczy funkcjonowanie Zespołu do Spraw Gospodarki Morskiej powołanego (...) na początku 2002 roku. (...) Od marca 2002 roku do zakończenia kontroli ten zespół podobno odbył jedno spotkanie" - powiedział na konferencji prasowej dyrektor departamentu komunikacji i systemów transportowych NIK, Krzysztof Wierzejski.

    Jak ustalili kontrolerzy NIK, od 2002 roku minister infrastruktury nie zdołał uzgodnić z ministrem finansów rządowego projektu ustawy o podatku tonażowym (zryczałtowanym podatku liczonym od pojemności netto statku - PAP). Podatek ten, stosowany w innych krajach Unii Europejskiej miał sprzyjać powrotowi statków pod polską banderę.

    NIK stwierdziła bowiem, że w okresie objętym kontrolą spadała liczba statków polskich armatorów pływających pod banderą narodową. Polscy armatorzy - w celu poprawy konkurencyjności na rynku - zmuszeni byli do wyprowadzania swoich statków spod bandery narodowej do tzw. rejestrów wygodnych, m.in. Panamy, Wysp Marshalla, Wysp Bahama.  Kontrolerzy NIK wytknęli też ministrowi infrastruktury to, że nie przygotował nowej ustawy o zatrudnieniu i pracy na statkach handlowych o polskiej przynależności, nie wdrożył również systemu finansowania przez armatorów zakupu nowych statków w stoczniach polskich.

    Tymczasem, jak wykazała kontrola NIK, postępowało starzenie się floty polskich armatorów, zmniejszała się liczba statków tych armatorów i tonaż floty morskiej.

    Natomiast skutkiem niezadowalającego stanu linii kolejowych były ograniczenia szybkości ruchu pociągów, co zniechęcało potencjalnych klientów do korzystania z usług portowych. Szczególnie krytyczny jest stan techniczny linii Szczecin-Świnoujście - informuje NIK.

  Z powodu opóźnień w realizacji rządowych programów budowy autostrad nie nastąpiła istotna poprawa dostępu do portów morskich dla transportu drogowego, co skutkuje utratą części klientów, zwłaszcza w zakresie przewozów kontenerowych.

    Według NIK, parametry techniczne infrastruktury portów morskich nie odpowiadają potrzebom nowoczesnych środków transportu oraz technologii przeładunków. W portach o podstawowym znaczeniu dla gospodarki narodowej wskaźnik zużycia infrastruktury portowej wynosi około 70 proc.

    Przedstawiciele Izby poinformowali też, że podstawowym wątkiem rozpoczynającej się właśnie kontroli NIK w sprawie autostrady A1, będzie umowa z GTC na budowę i eksploatację północnego odcinka tej drogi.