W poniedziałek notowania niklu na giełdzie w Londynie spadły do 12 374 USD za tonę. To oznaczało najniższe zamknięcie od sześciu lat oraz poziom o 41,8 proc. niższy niż na szczycie notowań z maja ubiegłego roku. Notowania metalu mogą jednak wesprzeć informacje o tym, że import nieprzetworzonego niklu do będących jego największym konsumentem Chin wzrósł najwyżej od trzech lat. W maju Państwo Środka sprowadziło 23,1 tys. ton surowca, ponad dwa razy więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Za aż dwie trzecie chińskiego importu obecnie odpowiada Rosja, po tym jak eksport nieprzetworzonego surowca wstrzymała Indonezja.
- Nie spodziewałem się aż takiego wzrostu importu surowca. To może świadczyć o przełomie na rynku niklu przetworzonego, a to może zapowiadać zmniejszenie dostępności niklu nieprzetworzonego – komentował w wypowiedzi dla agencji Bloomberg Daniel Hynes, strateg rynków surowcowych w banku Australia and New Zealand Banking Group.
Produkcja wytwarzanej Przyspieszający chiński import surowca daje szanse na zdjęcie z rynku nadmiarowych zapasów, które według danych giełdy LME były w tym miesiącu najwyższe w historii.
Notowania kontraktów na nikiel na giełdzie w Londynie od początku 2007 r. Źródło: Bloomberg.
