Nikt nie przeszkadza naszej walucie

Marek Nienałtowski
30-07-2003, 00:00

Pierwsze godziny wtorkowej sesji przyniosły wzrost wartości naszej waluty. Cena euro spadła z 4,4130 do 4,3775 zł. Z 3,8330 do 3,8165 zł zniżkowała również cena dolara. Trudno wskazać jednoznacznie czynnik, który skłonił inwestorów do zakupów naszej waluty.

Złoty znalazł pewne wsparcie w wystąpieniu Jerzego Hausnera w Sejmie, podczas którego wicepremier zapowiedział, że rząd będzie starał się w toku prac zmniejszyć zaplanowany na razie na 45,5 mld zł przyszłoroczny deficyt budżetowy. Na rynku mówiło się również o tym, że popyt na naszą walutę związany był z oczekiwaniem na publikowane w czwartek dane o deficycie płatniczym za czerwiec, które mogą pozytywnie zaskoczyć.

Po południu złoty oddał część zysków. Wraz ze wzrostem kursu EUR/USD dolar minimalnie pogłębił spadki do 3,8140 zł, a cena euro zwyżkowała w okolice poziomu 4,4 zł. Wiceprezes NBP Andrzej Bratkowski powiedział, że najbardziej prawdopodobnym terminem wejścia Polski do strefy euro jest 2008 r. Dodał, że poziom wymiany złotego za euro w ramach systemu ERM2 powinien być uzależniony od sytuacji makroekonomicznej oraz kształtowania kursu przez poprzedzające dwa lata. W obecnych warunkach Bratkowski wskazał poziom 4,30-4,50 zł za euro. O godz. 17.00 dolar wyceniany był na 3,8140 zł, a euro — na 4,4015 zł.

Notowania naszej waluty w dalszym ciągu mogą być podatne na niewielkie wzrosty, tym bardziej że inwestorzy oczekują dobrych danych o bilansie płatniczym. Informacje NBP poznamy w czwartek.

W Azji pierwsza cześć wtorkowej sesji upłynęła pod znakiem słabnącego dolara. Kurs USD/JPY zniżkował z 119,57 do 119,14. Duży wpływ na wzmocnienie się jena w tym czasie miały działania japońskich eksporterów, którzy postanowili wykorzystać wysoką cenę dolarów do ich sprzedaży. Pozytywny wpływ na notowania japońskiej waluty mogły mieć również dane makro z Japonii o spadku stopy bezrobocia. Z kolei minister finansów Masajuro Shiokawa powiedział, że tempo wzrostu gospodarczego Japonii w tym roku fiskalnym może przekroczyć prognozowane przez rząd 0,6 proc.

W kolejnych godzinach sesji górą był jednak dolar. W oczekiwaniu na publikowane po południu dane o zaufaniu amerykańskich konsumentów kurs USD zwyżkował do 119,80 i znalazł się tym samym na najwyższym poziomie od 1 lipca. Jednakże po tym, jak okazało się, że dane z USA negatywnie zaskoczyły, kurs USD/JPY spadł ponownie, tym razem do 119,30. O godz. 17.00 dolar wyceniany był na 119,35 JPY. Po słabych danych z USA spodziewamy się powrotu kursu EUR/JPY poniżej poziomu 119,00. Warto jednak pamiętać, że silne spadki ceny dolara do jena ponownie zwiększają szansę na interwencję ze strony Bank of Japan.

W Europie pierwsze godziny wtorkowej sesji nie były udane dla dolara. Kurs EUR/USD zwyżkował z 1,1483 i na początku drugiej części handlu sięgnął poziomu 1,1535. W kolejnych godzinach amerykańska waluta zdołała jednak z nawiązką odrobić poniesione wcześniej straty. Inwestorzy w oczekiwaniu na to, że publikowane o godz. 16.00 dane makro z USA pokażą poprawę stanu amerykańskiej gospodarki, zwiększyli zakupy zielonych za euro. Kurs EUR/USD zniżkował po południu nawet do 1,1454.

Niestety dane z USA zaskoczyły negatywnie. Wskaźnik zaufania amerykańskich konsumentów za lipiec spadł aż do 76,6 pkt. W ślad za nim spadły notowania dolara. Kurs EUR/USD zwyżkował do 1,1540, a o godz. 17.00 euro wyceniane było na 1,1540 USD. Słabe dane o zaufaniu konsumentów mogą pociągnąć cenę euro do dolara w kierunku poziomu 1,1595. Kursowi EUR/USD na drodze stoją jednak dwa silne techniczne opory — 1,1530 i 1,1550. Być może w oczekiwaniu na inne publikowane w tym tygodniu dane z USA nie dojdzie do ich trwałego złamania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Nienałtowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Nikt nie przeszkadza naszej walucie