Kwadrans po dzwonku główne indeksy amerykańskie tracą po ok. 0,8 proc.
Inwestorzy poznali już trochę wiadomości z gospodarki, z których nie wszystkie
miały wydźwięk optymistyczny.
W pierwszych minutach handlu traci Google.
Kurs zniżkuje o 5 proc., ciągnąc ze sobą notowania innych reprezentantów sektora
technologicznego. Google rozczarował rynek, ale nie siebie. Wyniki właściciela
najbardziej znanej na świecie wyszukiwarki rozczarowały analityków. W II
kwartale zysk spółki wzrósł o 24 proc. To zawiodło oczekiwania rynku, ale nie
samej spółki. „Dla nas w Google miniony kwartał był świetny” – skomentował
dyrektor finansowy Google Patrick Pichette. „Nie odczuliśmy zapaści w gospodarce
światowej”.
Wyniki Banku of America oraz Citigroup zdołowały nastroje
właścicieli akcji spółek finansowych. Spółki tracą odpowiednio: 6,5 proc. oraz
3,6 proc.
Bank of America poinformował przed sesją o 3-proc. zmniejszeniu
zysku w II kwartale. zysk netto spółki wyniósł 3,12 mld USD, czyli 27 centów na
akcję w porównaniu z 3,22 mld USD, czyli 33 centów przed rokiem. Średnia prognoz
analityków to 22 centy zysku na papier. Wyniki zawiodły jednak inwestorów. Kurs
przed zniżkował już przed sesją.
Również Citigroup zawiódł inwestorów. Zysk netto amerykańskiego banku spadł w
II kwartale o 37 proc., do 2,7 mld USD, czyli 9 centów na akcję, z 4,3 mld USD,
tj. 49 centów na papier przed rokiem, a przychody ogółem spadły do 22,1 mld USD
z 30 mld USD. Analitycy ankietowani przez FactSet Research oczekiwali
średnio 22,4 mld USD przychodów oraz 5 centów zysku na papier, jednak jak
okazało się po dzwonku, nikogo to nie pocieszyło.
Na tle ww. banków dobrze
prezentuje się Goldman Sachs, którego kurs zwyżkuje o 3,5 proc.