Pierwsze minuty handlu upływają pod znakiem spadków. AMD traci 3,7 proc., General Electric 1 proc. – tak zresztą jak Bank of America. O 8 proc. wzrósł kurs Lions Gate Entertainment – zainteresowanie zakupem spółki ponowił miliarder Carl Icahn i podwyższył proponowaną cenę za akcje spółki do 7 USD za papier z 6 USD.
Google traci, choć podane wczoraj po sesji kwartalne dane finansowe były zgodne z oczekiwaniami rynku. Zysk netto wyniósł 5,06 mld USD przy średniej oczekiwań analityków na poziomie 4,95 mld USD. Również wyniki Banku of America nie uzasadniają zachowania inwestorów na początku sesji. Rezultaty są lepsze od prognoz – bank miał 2,83 mld USD zysku w pierwszym kwartale. Zysk na akcję wyniósł 28 centów. Analitycy oczekiwali 9 centów zysku. Przychody banku sięgnęły prawie 32 mld USD.
Szansę na wzorsty ma Mattel. Producent znanych na całym świecie zabawek zaraportował po I kwartale 24,8 mln USD, czyli 7 centów na akcję, zysku. Przed rokiem miał 51 mln USD, czyli 14 centy, straty na walor. Sprzedaż Mattela wzrosła o 12 proc., do 880,1 mln USD. Analitycy spodziewali się 2 centów straty na papier i 861 mln USD przychodów ze sprzedaży.
Oracle zdecydowało się kupić Phase Forward za 658 mln USD. Zapłaci po 17 USD za akcję Phase, co oznacza 30-proc. premię w stosunku do kursu z czwartkowego zamknięcia. Nic dziwnego, że jeszcze przed dzwonkiem akcje podrożały o 28 proc.
Na parkietach Europy żniwo zbiera wulkan. Po jego erupcji, główne lotniska
Europy wprowadziły blokady ruchu, a to wpłynęło negatywnie na kursy spółek
lotniczych. Notowania Air France zniżkowały o 1,7 proc., do 12,6 euro za papier.
Niemiecka Lufthansa straciła 1,9 proc., zaś British Airways 1,2 proc. Analitycy
obawiają się, że jeśli blokada przedłuży się na weekend, inwestorzy mający
papiery przewoźników w swoich portfelach mogą zareagować znacznie bardziej
nerwowo niż w piątek.