Nissan Patrol: na drogi i bezdroża

Julia Kafka
opublikowano: 2001-03-16 00:00

Nissan Patrol: na drogi i bezdroża

Test samochodu

Japoński koncern Nissan, oprócz szerokiej gamy modeli osobowych, proponuje swoim klientom ciekawe auto terenowe o nazwie Patrol. Auto jest naprawdę duże i oczywiście w miarę komfortowe. O wygodzie konstruktorzy nie mogli zapomnieć choćby z jednego względu, amatorami terenówek coraz częściej są kobiety.

Motoryzacyjne trendy końca ubiegłego i początku obecnego stulecia wymagają od koncernów samochodowych, żeby w swoich ofertach posiadały auta z każdego segmentu. Większość firm stara się dostosować do tych wymogów, niestety z różnym skutkiem. Wśród kierowców, i to o dziwo szczególnie płci pięknej, furorę ostatnio robią auta terenowe. Dlatego samochodowi potentaci starają się mieć w swojej ofercie choć jedno takie auto. Nissan proponuje amatorom bezdroży model o nazwie Patrol, który oprócz przyzwoitych właściwości jezdnych, gwarantuje również odrobinę luksusu.

Krągło na zewnątrz

Już pierwszy rzut oka na sylwetkę japońskiej terenówki powoduje, że kierowca od razu czuje się pewniej. Wiadomo, duży może więcej, a Patrol jest naprawdę sporym samochodem. Dodatkowo designerzy koncernu zadbali o to, żeby linia nadwozia była dość płynna i prawie im się to udało. Tak naprawdę wrażenie nie do końca dopracowanej sprawia jedynie osłona chłodnicy. Ocena całości to już kwestia gustu. Jeśli jednak ktoś lubi duże krągłości, to nie powinien się rozczarować.

W teren z rodziną

Z wnętrza samochodu świat nabiera trochę innych perspektyw. Stojąc na światłach nie widzimy kierowcy w samochodzie obok, a jedynie dach jego auta. Pierwsze wrażenie jest takie, jakby jechało się ciężarówką. Oczywiście, nie ze względu na zajmowaną za kierownicą pozycję, która jest praktycznie taka sama jak w normalnym, osobowym samochodzie. Prawdopodobnie sympatia kobiet do tego typu samochodów wynika z faktu, że perspektywa ewentualnego zderzenia auta terenowego z osobowym nie napawa zbytnią grozą. Dodatkowo samochód ma taką powierzchnię szyb, że widać praktycznie wszystko. Jeśli traktować Patrola jako auto dla rodziny, to jego głównym atutem będzie bardzo obszerny bagażnik, do którego można załadować około 650 kg. Ponadto w samochodzie naprawdę wygodnie podróżuje 5 osób. Istnieje co prawda możliwość poszerzenia tej przestrzeni dla 7 pasażerów ale te dwie dodatkowe osoby mają do dyspozycji trochę niewygodną ławkę.

Cicho mruczy

Najmocniejszy Nissan Patrol, w wersji GR, napędzany jest wysokoprężnym silnikiem Diesla o pojemności 3 l i mocy prawie 160 KM. Dołożona jeszcze turbosprężarka pozwala rozpędzać samochód, ważący ponad 2 tony, do prędkości 100km/h w nieco ponad 15 s. Niestety, prędkość maksymalna, z jaką można jechać tym samochodem, nie należy do najwyższych, bo jedyne co można wyciągnąć z Patrola to 160 km/h. Cóż takie są zazwyczaj mankamenty samochodów terenowych. Co do walorów napędowych to jest to chyba jeden z większych mankamentów tego samochodu. Oczywiście należy pamiętać, że diesel to nie najcichszy silnik i w tym Nissanie trochę go słychać.

Trochę elektroniki

Mimo terenowego przeznaczenia w Nissanie Patrolu znalazło się kilka dodatków typowych dla samochodów osobowych. Są więc elektrycznie regulowane szyby i lusterka. Nad bezpieczeństwem jadących z przodu czuwają dwie poduszki powietrzne oraz napinacze pasów bezpieczeństwa. Układ hamulcowy seryjnie wyposażony w wentylowane tarcze hamulcowe z przodu i z tyłu wspomaga system ABS. Ogólnie wnętrze terenowego Nissana sprawia pozytywne wrażenie. Miłośnicy luksusowych limuzyn mogą być odrobinę rozczarowani, ale nie można mieć wszystkiego. Przecież do niedawna terenowe samochody miały napęd na cztery koła, a o wyposażenie wnętrza nikt się nie troszczył. Patrol nie jest samochodem szybkim i zwrotnym. Dobrze spisuje się jednak na piaszczystych leśnych drogach, a w końcu z myślą o takich trasach budowano ten samochód. W mieście trudności z zaparkowaniem ponad 5 metrów auta rekompensuje bezproblemowy podjazd pod każdy krawężnik. Niestety, Patrol przeznaczony jest raczej dla klientów z zasobniejszym portfelem, ponieważ nie powinien być to jedyny samochód w domu.

Julia Kafka