Nobla dopadł finansowy kryzys

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2013-10-17 19:03

Ogólnoświatowy kryzys daje się odczuć w najróżniejszych dziedzinach życia. Nie ominął też tak prestiżowej nagrody jaką jest słynny „Nobel”. Fundacja, która je przyznaje, z powodu problemów kapitałowych rozważa zmianę sposobu ich finansowania, donosi Bloomberg.

Dotychczasowy model, okazał się niewystarczający na zaspokojenie potrzeb. Ubiegłoroczne wsparcie od funduszy hedgingowych, które podniosło kapitały fundacji miało jedynie doraźny charakter i, zdaniem Fundacji, nie może być docelowym rozwiązaniem. Fundacja chce tym razem pozyskiwać środki z darowizn charytatywnych.

Szkokholmska instytucja , która przed kilkoma dniami ogłosiła tegorocznych laureatów „Nagrody Nobla” w zeszłym roku obniżyła wartość przyznawanych „bonusów pieniężnych” o 20 proc.  w celu zachowania kapitału. Od tego czasu, nagrodzeni otrzymują 8 mln SEK (1,23 mln USD) w każdej kategorii. Ma to się jednak zmienić.

Cytowany przez agencję Bloomberga, Lars Heikensten, dyrektor wykonawczy Fundacji, twierdzi, że zamierza ponownie zwiększyć wartość nagród, do 10 mln SEK. Ma to na celu  przywrócić im odpowiednią rangę i status.

„To problem długoterminowy, jeśli chcemy zwiększać poziom i jakość nagród. Będzie trudne by oszczędzić więcej i utrzymać koszty na obecnym poziomie. To wskazuje, że będziemy potrzebować znacznie więcej pieniędzy” – powiedział Heikensten.

Fundacja Nobla została utworzona w 1900 r. na prośbę szwedzkiego przemysłowca Alfreda Nobla i przyznaje nagrody w dziedzinie fizyki, chemii, medycyny, literatury i pokoju. Z kolei od 1968 r. Bank Szwecji przyznaje w dziedzinie ekonomii nagrodę, imienia Alfreda Nobla. Przez ostatnią dekadę koszty funkcjonowania Fundacji przewyższały dochody. Ubiegłoroczne obniżenie wartości nagród było pierwszym takim przypadkiem od 1949 r.

Sięgający 7,9 proc. zysk z zainwestowanego kapitału w 2012 r. okazał się nieco lepszy od benchmarku Fundacji. Również wyniki w roku bieżącym przewyższają punkty odniesienia. Fundacja porównuje swoje wyniki m.in. z rezultatami generowanymi przez fundusze emerytalne czy zarządzających aktywami oraz ze zwykłym portfelem. Składa się on w 55 proc. z akcji, kolejne 20 proc. stanowią alternatywne aktywa zaś 25 proc.i instrumenty o stałym dochodzie. Choć Fundacja zwiększył swoje uzależnienie od funduszy  hedgingowych w ostatnich latach, akcje stanowią nadal większość.

Na koniec 2012 r. organizacja miała zainwestowane 3,1 mld SEK. W akcje zainwestowane było 51 proc. kapitału wobec 47 proc. rok wcześniej. Z kolei 16 proc. stanowiły papiery wartościowe o stałym dochodzie, a ich udział spadł z 20 proc.

„W ramach restrukturyzacji Fundacja przyjęła za cel ograniczenie w tym roku kosztów o 20 proc.”- poinformował Heikensten, który kiedyś był gubernatorem szwedzkiego banku centralnego. Wskazuje, że jedną z rozważanych opcji jest m.in. zarabianie na marce Nobla, choćby poprzez tworzenie nowych muzeów noblowskich poza Szwecją.

W jego opinii wzrost wartości pieniężnej nagrody powinien być raczej skorelowany ze wzrostem wynagrodzeń, niż inflacją. Dzisiejsza kwota którą otrzymują laureaci stanowi równowartość jedynie około 10-ciu pensji profesorskich, podczas gdy w okresie kiedy ustanawiano nagrodę relacja sięgała 30-razy.

„Będziemy musieli zbadać różne możliwości zebrania kapitałów w najbliższych latach. Nie wykluczamy pozyskania darczyńców, różnych organizacji czy inwestorów indywidualnych. Każda jednak taka umowa musi gwarantować i chronić integralność i niezależność organu przyznającego Nagrodę Nobla” – konkluduje szef Fundacji.