Trwa czarny tydzień sektora technologicznego. Czwartkowe notowania pogłębiły na europejskich parkietach przecenę spółek hi-tech. Wyprzedaż wywołał kwartalny raport Nokii, której wyniki i prognozy rozczarowały inwestorów. Sytuacji nie poprawił bardzo dobry raport mniejszego rywala Nokii, szwedzko japońskiej spółki Sony Ericsson.
Papiery fińskiego producenta telefonów komórkowych potaniały o kilkanaście procent na trzech parkietach, gdzie prowadzone są jej notowania. W Helsinkach największy na świecie producent telefonów komórkowych stracił 11,18 proc., w Sztokholmie 12,22 proc., a w Nowym Jorku 12,86 proc.
Nokia podała w czwartek, że jej sprzedaż w drugim kwartale spadła do 6,64 miliarda euro z 7,02 miliarda rok wcześniej. Analitycy prognozowali jej wartość na poziomie 6,56 miliarda euro. Zysk na akcję wyniósł 0,15 euro wobec 0,14 euro prognozowanych przez analityków. Jednak najbardziej niepokojąca stała się informacja, że w drugim półroczu rentowność spółki znajdzie się pod presją. Nokia spodziewa się, że w trzecim kwartale zysk na akcję wyniesie 0,08-0,10 euro na akcję wobec 0,14 prognozowanych przez analityków.
Znacznie lepsze wyniki przedstawił Sony Ericsson, jednak i tak akcje Ericssona straciły w Sztokholmie 6 proc. A spółka miała się czym pochwalić, gdyż wbrew prognozom specjalistów, którzy szacowali zysk brutto spółki w II kwartale na 97 mln EUR, ten faktycznie zamknął się kwotą 113 mln EUR. Także przychody okazały się wyższa od oczekiwań i wyniosły 1,5 mld EUR.
Nokia pociągnęła w dół cały sektor IT, który i tak taniał od początku tygodnia. W poniedziałek analitycy banku Merrill Lynch, przedstawili perspektywy sektora producentów półprzewodników w negatywnym świetle, we wtorek Intel zapowiedział spadek rentowności, a raport Nokii tylko przepełnił czarę goryczy. Oliwy do ognia ponownie dodali analitycy, obniżając swoje wyceny dla spółek z sektora.
Na pierwszy ogień poszły akcje producentów chipów. ASML, holenderski producent sprzętu do wytwarzania chipów potaniał o 4,3 proc., Philips o 3 proc., w Paryżu akcje STMicroelectronics potaniały o 3 proc. a niemiecki Infineon spadł o 1,5 proc. przecenę niemieckiego producenta mikroprocesorów ograniczyli analitycy Kleinwort Wasserstein podnosząc swoją rekomendację dla spółki do “kupuj”. Podobnie było wśród producentów telefonów komórkowych – francuski Alcatel potaniał o 3 proc., Sagem o 2 proc., a niemiecki Siemens stracił 2,33 proc.
W dół poszły też akcje z sektora bankowego i handlowego. Blisko 5 proc. straciła brytyjska sieć handlowa Marks & Spencer, z której przejęcia zrezygnował ostatecznie Philip Green. Miliarder oferował 9,1 mld funtów za borykającą się z problemami finansowymi spółkę, lecz nie usatysfakcjonowało jej udziałowców. Teraz, działająca już od ponad 110 lat sieć odzieżowa, na własną rękę będzie musiała poszukać rozwiązania swoich kłopotów.
Na zamknięciu londyński FTSE stracił 0,73 proc., paryski CAC 40 potaniał o 1,05 proc., a we Frankfurcie DAX spadł o 1,32 proc.
PK