
Wśród państw dotkniętych załamaniem gospodarczym mają być m.in. stref euro, Wielka Brytania, Japonia, Korea Południowa, Australia, Kanada oraz Stany Zjednoczone.
Powodem ma być zacieśnianie polityki pieniężnej przez banki centralne i rosnące koszty życia. Nawet w przypadku japońskiej gospodarki, trzeciej pod względem wielkości na świecie, która nadal prowadzi ultraluźną politykę monetarną, zadziała system naczyń połączonych.
W opinii ekspertów z Nomura, banki centralne popełnią błąd zbyt mocno zaostrzając warunki finansowania i nadmiernie podnosząc stopy procentowe.
Coraz więcej jest sygnałów, że gospodarka światowa wchodzi w zsynchronizowane spowolnienie wzrostu, co oznacza, że kraje nie mogą już dłużej polegać na odbiciu eksportu w celu wzrostu. Skłania nas to do przyjęcia prognozy wielu recesji – twierdzi japoński bank.
Głębokość załamania ma być różna dla poszczególnych gospodarek. Dla Stanów Zjednoczonych Nomura prognozuje płytką, ale długą recesję trwającą pięć kwartałów, począwszy od ostatniego kwartału tego roku. W Europie kryzys mógłby być znacznie głębszy, gdyby Rosja całkowicie odcięła dopływ gazu do Europy. Najnowsza projekcja zakłada, że gospodarki USA i strefy euro skurczą się o 1 proc. w 2023 r. Najłagodniej załamanie ma przejść Japonia.
