Od początku roku notowania koszyka 10 głównych walut krajów Emerging Markets spadły o 10 proc. W ciągu 12 miesięcy zniżkowały łącznie o 20 proc., co miało związek ze słabymi fundamentami gospodarek tej grupy krajów, przeceną surowców i umocnieniem dolara. W perspektywie końca roku należy się spodziewać pogłębienia presji na zniżki za sprawą oczekiwanego zaostrzenia polityki Fedu, uważa główny analityk banku Nordea Anders Svendsen. W dłuższej perspektywie waluty gospodarek wschodzących powinny jednak znaleźć wsparcie. To dlatego, że ich niedowartościowanie wobec dolara sięgnęło według używanego przez bank 15 proc. W przypadku złotego niedowartościowanie wynosi aż 24 proc., zauważa specjalista.
„Jeżeli tylko podwyżki stóp procentowych w USA nie wywołają nowego kryzysu, waluty rynków wschodzących powinny wzmocnić się po początkowej wyprzedaży” – przewiduje Anders Svendsen.
Zaostrzenia polityki nie zaskoczy inwestorów, ponieważ Fed długo przygotowywał ich na taki scenariusz, a wyprzedaż surowców i zwyżki dolara zaszły już dość daleko, uzasadnia specjalista.
