Czytasz dzięki

Normalnie będzie za dwa lata

opublikowano: 23-06-2020, 22:00

Branża motoryzacyjna bardzo źle przechodzi infekcję. Koronawirus zaraził nawet najtwardszych optymistów. Wraz ze spadkiem sprzedaży słabną nastroje

Sytuacja związana z pandemią przekłada się na pesymizm wśród przedstawicieli firm motoryzacyjnych. W najnowszej majowej edycji badania KPMG i Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) wskaźnik nastrojów w branży zatrzymał się na poziomie zaledwie 20 pkt i jest niższy aż o 46 pkt w porównaniu ze wskazaniami z grudnia 2019 r.

Producenci i dystrybutorzy

Wskaźnik nastrojów producentów obniżył się od grudnia 2019 r. o 36 pkt — do 25 pkt. Jeszcze gorsze nastroje panują wśród dystrybutorów. W tej grupie zanotowano spadek aż o 52 pkt, do zaledwie 16. Firmy motoryzacyjne bardzo negatywnie oceniają sytuację w branży — 70 proc. producentów oraz 71 proc. dystrybutorów uważa, że jest raczej zła lub bardzo zła.

Jedynym pocieszeniem jest fakt, że wykazują mniejszy pesymizm w ocenie przyszłości. O ile w grudniowej edycji badania dało się odczuć spadek nastrojów wywołany spodziewanym obniżeniem koniunktury, to w obecnej edycji nastąpiło lekkie oswojenie się z pierwszym szokiem wywołanym pandemią. Po uruchomieniu narzędzi zaradczych i wsparcia przez państwo (nawet jeśli są one niewystarczające) oraz przy trwającym uruchamianiu gospodarki i znoszeniu obostrzeń firmy mają więcej informacji do pełniejszej oceny przyszłości. Wskaźnik nastrojów co do przyszłości zatrzymał się na 44 pkt, pozostając na poziomie poniżej 50 pkt, co oznacza jednak przewagę ocen pesymistycznych.

Następne 12 miesięcy producenci oceniają ostrożnie — 40 proc. z nich (wzrost o 34 pkt proc. w porównaniu z poprzednim badaniem) uważa, że sytuacja w branży się poprawi. Wpływ na taką ocenę ma odmrożenie gospodarki oraz ponowne rozpoczęcie produkcji. 45 proc. (spadek o 38 pkt proc.) wyraża jednak obawę, że sytuacja się pogorszy. Większy pesymizm niż producenci przejawiają dystrybutorzy — 32 proc. uważa, że sytuacja branży się poprawi, ale 49 proc. jest przekonana o dalszym pogorszeniu.

Promyk optymizmu

Branża motoryzacyjna kiepsko ocenia nie tylko swoją przyszłość, ale również kondycję całej gospodarki. Wskaźnik nastrojów w tym obszarze wyniósł 38 pkt. Zaledwie 25 proc. producentów uważa, że sytuacja gospodarcza poprawi się przez najbliższy rok. Przeciwnego zdania jest 55 proc., z czego 15 proc. uważa, że polska gospodarka ulegnie zdecydowanemu pogorszeniu. Dystrybutorzy przejawiają nieco mniejszy pesymizm — 29 proc. spodziewa się poprawy, a pogorszenia 49 proc.

81a6d2b2-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Cztery kółka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE
Cztery kółka
autor: Łukasz Ostruszka
Wysyłany co dwa tygodnie
Łukasz Ostruszka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Ciekawe jest to, że menedżerowie, mimo że motoryzacja jest jednym z najbardziej dotkniętych skutkami pandemii sektorem, wykazują mniejszy pesymizm w porównaniu z edycją sprzed pół roku. Uwzględniając wstrzymanie produkcji w większości zakładów na średnio ponad miesiąc i podobne problemy u dostawców części i podzespołów, należałoby się spodziewać, że oceny będą znacznie bardziej pesymistyczne. Mając świadomość, że dochodzenie sektora do stanu sprzed pandemii potrwa na pewno kilka lat, menedżerowie zapewne pozytywnie ocenili programy pomocowe uruchomione w Polsce i w innych krajach europejskich. Nie bez znaczenia jest też deklaracja pomocy liczonej w setkach miliardów euro dla unijnych gospodarek, która ma być udzielona przez Komisję Europejską. Biorąc to wszystko pod uwagę, mam nadzieję, że nie spełnią się czarne scenariusze, które były kreślone kilka tygodni po rozpoczęciu pandemii — mówi Jakub Faryś, prezes PZPM.

Droga do normalności

Zdaniem przedstawicieli firm motoryzacyjnych długotrwałym skutkiem pandemiibędzie przede wszystkim konieczność ograniczenia zatrudnienia — 67 proc. wskazań lub zamrożenia inwestycji w rozwój — 61 proc. 80 proc. firm prognozuje, że dojście do sytuacji sprzed pandemii zajmie im nie więcej niż dwa lata, 35 proc., że uda się to szybciej — maksymalnie w ciągu roku. Zaledwie 37 proc. producentów prognozuje zwiększenie poziomu sprzedaży w ciągu najbliższego półrocza, a 33 proc. planuje zwiększyć eksport.

Ponad połowa uważa jednak, że poziom sprzedaży spadnie. Połowa firm prognozuje również spadek przychodów. Jeszcze gorzej wygląda najbliższe półrocze w kontekście planów dystrybutorów — 52 proc. planuje zmniejszenie zatrudnienia, 58 proc. spodziewa się spadku przychodów, a 19 proc. zamierza zmniejszyć liczbę serwisów oraz salonów samochodowych.

— Obecna sytuacja odbija się negatywnie na firmach motoryzacyjnych nie tylko w Polsce, ale także w całej Europie, która dla polskiej branży motoryzacyjnej jest bardzo ważnym rynkiem zbytu. Tym bardziej cieszą odpowiedzi tych niewielu firm, które planują zwiększyć poziom zatrudnienia, sprzedaż i przychody — mówi Mirosław Michna, partner w dziale doradztwa podatkowego, szef zespołu doradców dla branży motoryzacyjnej w KPMG w Polsce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane