North Fish złapał korzystny prąd

Sieć lokali z rybami, należąca do jednego z najbogatszych Polaków, przeszła remont kapitalny. Rusza z nowymi konceptami — także w mniejszych miastach.

W piętnastoletniej historii North Fooda, właściciela restauracyjnej sieci North Fish, było wiele ambitnych planów — i wiele niezrealizowanych. Jej właściciel Michał Sołowow, szukając kolejnych zarządzających w połowie 2015 r., sam przyznawał, że sieć jest „poobijana” i że nie miał „szczęścia do menedżmentu”. Wygląda na to, że w końcu znalazł właściwego człowieka. Prezes Szymon Adamczuk po półtora roku zarządzania North Foodem uruchamia kolejne restauracje i testuje nowe formaty dla rybnych lokali. Nie odżegnuje się też od franczyzy w mniejszych miastach.

NA WIELU FRONTACH:Wywodzący się z Kielc North Food, do którego
 należy sieć restauracji rybnych North Fish, chce otworzyć jeszcze około
 30-40 punktów. Prezes Szymon Adamczuk zapowiada też uruchomienie oferty
 z dostawą.
Zobacz więcej

NA WIELU FRONTACH:Wywodzący się z Kielc North Food, do którego należy sieć restauracji rybnych North Fish, chce otworzyć jeszcze około 30-40 punktów. Prezes Szymon Adamczuk zapowiada też uruchomienie oferty z dostawą. Marek Wiśniewski

— Firma została całkowicie przebudowana — zmieniła się struktura, ludzie, marketing, zawartość menu i nawet sposób jego prezentowania. Zeszły rok był pierwszym dochodowym w historii spółki. Dziś kolejne punkty otwieramy z tego, co zarobimy, nie bierzemy dodatkowych funduszy od właściciela — mówi Szymon Adamczuk.

Nowe pomysły

Sieć North Food zatrudnia dziś ponad 800 osób i ma 40 lokali pod rybnym szyldem — prawie wszystkie w galeriach handlowych.

— Nie ma miejsca na kolejnych 40 restauracji w tym formacie. Nasycenie galeriami handlowymi w największych miastach jest już bardzo duże, a powstają następne i część biznesów gastronomicznych przestaje się opłacać. Dlatego pracujemy nad innymi formatami restauracji rybnych — dla mniejszych miast i największych ulic w metropoliach — mówi prezes North Fooda. Czołowe miejsce, przy warszawskim Nowym Świecie, North Food przeznaczył właśnie na nowy koncept — Fish & More. Oprócz ryb będą tu owoce morza oraz dania z wołowiny, a lokal będzie miał obsługę kelnerską.

Menu pod górkę

O tym, że polski rynek nie jest szczególnie łaskawy dla rybnych sieci, przekonał się niemiecki gigant Nordsee, największa sieć lokali serwujących ryby i owoce morza w Europie, zarządzająca obecnie ponad 370 punktami, o rocznych obrotach sięgających 350 mln EUR. Próbował zbudować sieć w Polsce — bez skutku. Zniknął znad Wisły, choć jest obecny w innych krajach regionu — w Czechach, na Słowacji, w Austrii, Rumunii czy na Węgrzech. Rybne punkty w Polsce próbuje rozwijać Wojtex, jeden z największych graczy na rynku pizzerii, właściciel Biesiadowa i Crazy Piramid Pizza. Jego smażalnie Rybkodajnie to mobilne przyczepy.

— Restauracja ruszy w czerwcu. Traktujemy ją jako test nowego pomysłu. Łączy nasze kompetencje z biznesu rybnego i dobrze radzącej sobie, choć na razie pojedynczej, restauracji serwującej burgery — John Burg — wyjaśnia Szymon Adamczuk. John Burg od ponad dwóch lat działa w Kielcach.

— To już na tyle dopracowany pomysł, że zaczynamy powoli budować sieć. Lada moment ruszą kolejne lokale w innych częściach Polski. Nie będzie to tak duży koncept jak North Fish, ale widzę miejsce na kilkanaście punktów — twierdzi prezes North Food.

Nowe wyzwania

Dla North Fisha przyszedł natomiast czas na debiut w mniejszych miastach.

— Wyzwaniem dla każdego gracza jest osiągnięcie rentowności w takim miejscu. Przy naszej standardowej inwestycji w każdy punkt na poziomie 0,5-1 mln zł jest to niezwykle trudne. Rozwiązaniem jest pomniejszenie konceptu — tak powstał Fish by North Fish. Na razie otworzymy kilka własnych punktów. Lokale mogą powstawać w miejscach dużego ruchu, jak dworce, nie tylko w mniejszych miejscowościach. Docelowo może to być koncept franczyzowy [obecnie cała sieć to punkty własne — red.] — twierdzi Szymon Adamczuk. Jego zdaniem, na rynku jest miejsce dla 70-80 restauracji — łącznie: klasycznych i mniejszych wersji rybnego konceptu. Firma nie włączyła się dotychczas w dynamicznie rosnący nurt jedzenia z dostawą.

— Pracujemy nad tym. Myślimy raczej o oddaniu zarządzania tym kanałem wyspecjalizowanemu podmiotowi zewnętrznemu, nie chcemy tworzyć własnej floty i platformy sprzedażowej. Na razie za wcześnie na szczegóły — mówi prezes North Fooda.

10mld zł Tę kwotę, według PMR, przekroczą w tym roku wydatki Polaków w lokalach typu fast food.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / North Fish złapał korzystny prąd