Kurs BMW, niemieckiego producenta samochodów, spadł w poniedziałek do poziomu najniższego od tygodnia. To reakcja rynku na spadek wartości dolara wobec euro. USA to największy odbiorca produktów monachijskiej spółki.
Już sierpniowe dane pokazywały spadek sprzedaży pojazdów w Niemczech o 5 proc. Rynek tłumaczył to oczekiwaniem na frankfurckie targi motoryzacyjne. BMW zaprezentował na nich nowe modele pojazdów. Mają one pomóc spółce w poprawie sprzedaży w 2004 r. BMW planuje pobić rekord z 2002 r., gdy sprzedał 1,06 mln aut. Udział przychodów osiągniętych w USA w łącznej sprzedaży BMW przekroczył w II kwartale 26 proc. wobec 24 proc. rok wcześniej. Działalność w tym kraju jest jednak coraz mniej rentowna, bo uderza w nią silne euro. Przychody grupy w I półroczu wyniosły 20,5 mld EUR, czyli 8 proc. mniej niż rok wcześniej.
Rynek wierzy w sukces BMW, bo od marca kupuje akcje spółki. Cena akcji zyskała w tym okresie 70 proc. Jednak słabe prognozy dla Niemiec na II półrocze i wzmocnienie euro doprowadziły do 10-proc. przeceny papierów spółki po osiągnięciu rocznego maksimum na początku września.