Inwestorzy postanowili w czwartek odpocząć po nerwowych wydarzeniach z początku tygodnia. Sesja miała bardzo spokojny przebieg, a zmiany — kosmetyczny charakter. Kurs euro wahał się pomiędzy 4,39 a 4,42 zł, natomiast notowania dolara — od 3,64 do 3,6650 zł.
Uwaga inwestorów i polityków skupiła się głównie na zmianach w radzie nadzorczej PKN Orlen. Informacje makroekonomiczne miały wczoraj raczej niewielki wpływ na rynek. Cezary Miżejewski, wiceminister polityki społecznej, poinformował, że w lipcu bezrobocie spadło do 19,3 proc. W kolejnych miesiącach nadal będzie spadać, by na koniec roku zejść poniżej 19 proc.
Ostatnie wahania złotego zwróciły uwagę kredytobiorców na ryzyko walutowe. Podejmowanie decyzji tylko na podstawie różnic w oprocentowaniu może być zgubne, gdy polska waluta znacząco się osłabi. Różnice w wysokości stóp procentowych nie są już tak wielkie, jak jeszcze kilka lat temu, dlatego zwłaszcza przy kredytach krótkoterminowych powinno się wybierać walutę, w której osiąga się dochody.
O 17.50 dolar wyceniany był na 3,6473 zł, a euro na 4,3940 zł (odchylenie -5,00 proc.). Do końca tygodnia polska waluta powinna zachowywać się spokojnie. Wahania będą wynikały ze zmian notowań EUR/USD.
Kurs EUR/USD podczas wczorajszej sesji azjatyckiej praktycznie nie zmieniał się. Rano w Europie euro wyceniane było na 1,2050 USD. Przez resztę dnia notowania nadal utrzymywały się na zbliżonym poziomie, a kurs euro poruszał się w wyjątkowo wąskim przedziale 1,2025- -1,2065 USD.
Danych makroekonomicznych nie było wczoraj zbyt wiele. Na rynek napłynęły dane o zamówieniach w przemyśle niemieckim, które spadły w czerwcu o 3,5 proc. Prognozy mówiły o znacznie mniejszym spadku (0,3 proc.). Na rezultaty posiedzeń banku Anglii i Europejskiego Banku Centralnego rynek euro i dolara nie zareagował.
Po godzinie 14.30 amerykański departament pracy podał dane o bezrobociu tygodniowym. Liczba osób ubiegających się o zasiłek wyniosła 336 tys. i była nieznacznie niższa od oczekiwanej (340 tys.). Początkowo inwestorzy nie odczytali tych informacji jako sygnału kupna dolara, jednak przed 15.00 kurs euro zaczął zniżkować do 1,2030 USD. Analitycy przewidują, że kluczowe dla kursu EUR/USD będą piątkowe dane o bezrobociu. O 17.50 euro wyceniane było na 1,2047.
Czwartek był kolejnym dniem trwającej od tygodnia konsolidacji na rynku euro i dolara. Wyczekiwanie inwestorów na piątkowy raport o bezrobociu w USA mogą być przyczyną tej stabilizacji. Pozytywne doniesienia mogą tylko potwierdzić słowa Alana Greenspana, szefa Fed, o dobrej kondycji amerykańskiej gospodarki. Jeżeli tak będzie, kurs EUR/USD ma szanse na dłużej zejść poniżej 1,20. W przeciwnym wypadku przewidujemy powrót kursu euro powyżej 1,2150 USD.