Czytasz dzięki

Nowa ordynacja podatkowa zamrożona

opublikowano: 09-01-2020, 22:00

Resort finansów znów analizuje projekt nowej ordynacji podatkowej, ale nie wie, czy i kiedy wróci on do Sejmu.

Nie ma szczęścia największy projekt legislacyjny rządu. Mimo że prace nad nową ordynacją podatkową trwają już ponad pięć lat, to ich końca nie widać. Przede wszystkim nie wiadomo, czy projekt w ogóle zostanie uchwalony przez obecny parlament (poprzedni „nie zdążył”). Takie wnioski płyną z odpowiedzi biura prasowego MF na pytania „PB”.

„Ordynacja podatkowa jest fundamentalnym aktem dla systemu podatkowego, dlatego projekt nowej ordynacji podatkowej wymaga szczegółowego przeglądu m.in. pod kątem jego aktualności w świetle niedawno uchwalonych zmian do obowiązujących przepisów oraz konieczności zapewnienia odpowiedniego vacatio legis. Dokonanie wnikliwego przeglądu projektu pozwoli na ustalenie harmonogramu prac legislacyjnych” — napisało do „PB” biuro prasowe Ministerstwa Finansów.

Ministerialni eksperci analizują więc projekt i zastanawiają się, czy należy do niego wprowadzić jakieś zmiany, a jeżeli tak, to jakie. Biuro prasowe nie poinformowało, kiedy analizy się zakończą ani kiedy projekt może ponownie zostać skierowany do Sejmu.

— Projekt został gruntownie przepracowany przez Komisję Kodyfikacyjną Ogólnego Prawa Podatkowego przy Ministerstwie Finansów, które nadało mu ostateczny kształt, więc de facto jest gotowy od dawna. Jest on dużym kompromisem między oczekiwaniami podatników i administracji rządowej. Uważam, że nie należy tego ogromu wspólnych prac zmarnować. Projekt powinien zostać ponownie wysłany do Sejmu i tam powinna się odbyć nad nim debata. Tym bardziej że nowa ordynacja podatkowa jest w programie wyborczym PiS — mówi Andrzej Nikończyk, szef rady podatkowej przy Konfederacji Lewiatan, który brał udział w pracach nad projektem.

Podobnie uważa Michał Borowski, ekspert podatkowy BCC.

— Projekt zawiera wiele dobrych rozwiązań dla podatników, ale także groźnych i kontrowersyjnych. Kilkuletnie prace nad nim nie powinny jednak pójść na marne, więc uważam, że warto sfinalizować to dzieło — mówi Michał Borowski.

Kilkuletnie dzieło komisji kodyfikacyjnej (w jej skład wchodziło 19 profesorów

i doktorów prawa) zostało dość pozytywnie ocenione przez przedsiębiorców, jednak resort finansów dokonał w nim sporo zmian na niekorzyść podatników. Finalna wersja nie miała już tak dobrych ocen biznesu — przeważały głosy krytyki. Projektowi dostało się mocno także od organów państwowych, niektórych ministerstw oraz rządowych prawników, którzy wytykali błędy i groźne dla podatników zapisy. Poprzedni Sejm nie zdążył go uchwalić przed końcem kadencji. Zdaniem ekspertów zabrakło woli politycznej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane