Nowa polska specjalność to surowce

Małgorzata GrzegorczykMałgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2014-12-11 00:00

Europa stawia na bezpieczeństwo surowcowe, a KGHM, AGH i EIT+ będą tu miały sporo do zrobienia

To jest mały krok dla Europy, ale wielki skok dla Polski — tak decyzję o ulokowaniu w Polsce jednego z sześciu regionalnych ośrodków Węzła Wiedzy zajmującego się surowcami naturalnymi komentują wszyscy rozmówcy. Europejski Instytut Technologiczny (EIT), unijny odpowiednik amerykańskiego MIT, zdecydował, że będzie go tworzyć konsorcjum skupione wokół KGHM, a organizacją zajmie się Wrocławskie Centrum Badań EIT+. — To wielka wygrana dla Polski. Surowce od lat budowały naszą siłę gospodarczą. Dzisiaj ich pozyskiwanie i przetwórstwo może stać się źródłem zamożności kraju — mówi Jerzy Langer, prezes EIT+.

ROŚNIE KORONA:
ROŚNIE KORONA:
Mamy w Polsce ośrodki Węzłów Wiedzy związanych z klimatem i energią, a teraz także surowcami. Żaden nowy kraj członkowski nie ma takiego sukcesu — twierdzi Jerzy Langer, prezes Wrocławskiego Centrum Badań EIT+.
Marek Wiśniewski

— Wzrost wymagań środowiskowych może wstrzymać część inwestycji górniczych, co zakłóci płynność dostaw niezbędnych surowców, które mają ogromny wpływ na działanie przemysłu i rozwój gospodarki. Konsekwentne realizowanie wspólnej strategii surowcowej będzie miało zatem ogromne znaczenie dla całej Europy — podkreśla Herbert Wirth, prezes KGHM.

Jednym głosem

Także urzędnicy podkreślają wagę wydarzenia.

— Oznacza to możliwość szybszego postępu technologicznego w sektorze surowców, co wpłynie nie tylko na podniesienie konkurencyjności polskiej gospodarki, ale także jakości życia ludzi — mówi Krzysztof Jan Kurzydłowski, dyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR).

„W rywalizacji brały udział silne konsorcja europejskie, z których trzy zostały zaproszone przez radę zarządzającą na przesłuchania w Budapeszcie [jedno z trzech konsorcjów koordynowanych przez Imperial College, drugie to duński klaster oraz RawMatTERS z polskimi uczestnikami — red.]. Oczywiście, nie tylko z tego względu jest to dla nas jedno z ważniejszych osiągnięć polskiej nauki ostatnich lat” — to komentarz Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW). Cieszą się także naukowcy.

— Nauka i technologie idą do przodu, musimy robić kolejne kroki — uważa Zbigniew Śmieszek, dyrektor Instytutu Metali Nieżelaznych w Gliwicach, największego na świecie poza Chinami członka konsorcjum.

— Powstanie zaufana sieć partnerów: uczelni, ośrodków badawczych i firm. Dofinansowanie z EIT przewidziane jest maksymalnie na 15 lat, więc instytucja musi stać się samowystarczalna — komentuje Tomasz Szmuc, prorektor AGH, również uczestnika konsorcjum.

Teraz Polska

Decyzja EIT oznacza, że nową polską specjalnością staną się surowce.

— Na co najmniej 10 lat musimy skoncentrować się na badaniach związanych z surowcami. Tylko ¼ funduszy będzie pochodzić z Brukseli, resztę muszą wyłożyć członkowie konsorcjum, w tym KGHM. EIT+ będzie starać się o granty krajowe i europejskie na ten cel — mówi prof. Jerzy Langer.

Roczne wydatki na B+R w Polsce wynoszą 3 mld EUR. Jeśli liczyć, że połowa z 70 mld EUR unijnych funduszy na lata 2014-20 powinna zostać przeznaczona na działalność badawczo-rozwojową, powinny się podwoić. Badania w ramach polskiego oddziału Węzła Wiedzy zajmującego się surowcami mogą w tym pomóc.

— Działalność ośrodka pozwoli naszym naukowcom i przedsiębiorcom w jeszcze bardziej efektywny sposób korzystać z oferty programowej NCBiR. Są to m.in. programy wsparcia prac B+R w górnictwie, energetyce oraz rozwoju technologii proekologicznych. Planujemy także uruchomienie kolejnych, poza obecnie realizowanymi dedykowanymi lotnictwu oraz medycynie, programów sektorowych w 2015 r. — zapowiada Krzysztof Jan Kurzydłowski.

Gigant, jakiego nie było

Zwycięskie konsorcjum RawMatTERS zostało utworzone przez ponad 100 partnerów z 22 krajów UE: uniwersytety techniczne (AGH, Université de Bordeaux, Technische Universität Bergakademie Freiberg, Trinity College Dublin), instytuty naukowo-badawcze (Tecnalia, Fraunhofer, TNO, ENEA, EIT+) oraz przedsiębiorstwa (KGHM, BASF, Sandvik, Umicore, Outotec). Polskę reprezentuje 10 instytucji, poza wymienionymi już AGH, EIT+ i KGHM są także: KGHM Zanam, Politechnika Wrocławska, Instytut Metali Nieżelaznych w Gliwicach.

— W konsorcjum mamy partnerów z całego sektora surowców mineralnych: od eksploatacyjno-wydobywczego po surowce wtórne. Wierzymy, że dzięki temu uda się przemodelować sektor surowcowy, by stał się jednym z głównych motorów gospodarki europejskiej. Wybraliśmy cztery najistotniejsze dla przemysłu rynki: energetyczny, motoryzacyjny, ICT i dostawców maszyn, bo wymagają dużej ilości surowców, a ich rozwój jest dla nas kluczowy. Każdy z oddziałów wspólnoty może działać w ramach wszystkich obszarów łańcucha wartości, by generować współpracę i nowe pomysły — mówi Agata Juzyk, dyrektor Departamentu Badań i Rozwoju w KGHM.

Polski oddział odpowiada za południową i wschodnią Europę. Centrala będzie w Berlinie, a pozostałe węzły znajdą się w fińskim Espoo, belgijskim Leuven, szwedzkim Lulea, francuskim Metz oraz w Rzymie. W 2009 r. EIT zdecydował o lokalizacji węzłów wiedzy z dziedzin: zmian klimatycznych, ICT oraz energii. Jeden z ośrodków wiedzy w sektorze energetycznym znajduje się w Krakowie, a klimatu — w EIT+. W tym roku władze europejskiego instytutu zdecydowały, że dodadzą węzły w sektorze surowców oraz zdrowia.

KOMENTARZ
Potrzebujemy polityki surowcowej

MAGDALENA GRANISZEWSKA, dziennikarka "Pulsu Biznesu"

Jeśli Polska ma się specjalizować w surowcach, to powinna najpierw uporządkować własną politykę w tej dziedzinie. Bo mamy tu bałagan. Niby wiemy, że Polska węglem stoi, ale np. o Lubelskim Zagłębiu Węglowym Państwowy Instytut Geologiczny (PIG) pisze w raportach, że stan jego rozpoznania jest „stosunkowo słaby”. Poza tym nasila się rywalizacjapomiędzy inwestorami o koncesje geologiczne, m.in. miedziowe i węglowe. Kto powinien mieć pierwszeństwo? Jakie kryteria powinny o tym decydować? To wciąż niejasne. Eksperci od dawna zwracają uwagę, że Polska potrzebuje oficjalnej polityki surowcowej. Po pierwsze — powinna ona szczegółowo inwentaryzować zasoby, bo wciąż brakuje nam wiedzy i świadomości, że te zasoby mogą być wsadem do atrakcyjnych i innowacyjnych produktów. Po drugie — dokument powinien określać sposób ich użytkowania, czyli m.in. politykę koncesyjną. Apele przynoszą efekt, bo kilka resortów rozpoczęło już prace nad tzw. białą księgą surowcową.

KOMENTARZ
Potrzebujemy polityki surowcowej

MAGDALENA GRANISZEWSKA, dziennikarka "Pulsu Biznesu"

Jeśli Polska ma się specjalizować w surowcach, to powinna najpierw uporządkować własną politykę w tej dziedzinie. Bo mamy tu bałagan. Niby wiemy, że Polska węglem stoi, ale np. o Lubelskim Zagłębiu Węglowym Państwowy Instytut Geologiczny (PIG) pisze w raportach, że stan jego rozpoznania jest „stosunkowo słaby”. Poza tym nasila się rywalizacjapomiędzy inwestorami o koncesje geologiczne, m.in. miedziowe i węglowe. Kto powinien mieć pierwszeństwo? Jakie kryteria powinny o tym decydować? To wciąż niejasne. Eksperci od dawna zwracają uwagę, że Polska potrzebuje oficjalnej polityki surowcowej. Po pierwsze — powinna ona szczegółowo inwentaryzować zasoby, bo wciąż brakuje nam wiedzy i świadomości, że te zasoby mogą być wsadem do atrakcyjnych i innowacyjnych produktów. Po drugie — dokument powinien określać sposób ich użytkowania, czyli m.in. politykę koncesyjną. Apele przynoszą efekt, bo kilka resortów rozpoczęło już prace nad tzw. białą księgą surowcową.