Zarząd KGHM zaciera ręce, bo hossa miedzi winduje zyski. Atmosferę psują zarzuty finansowego drenowania spółki...
W ciągu najbliższych dni KGHM Polska Miedź może zweryfikować tegoroczny budżet. Podwyższona zostanie prognoza zysku, która obecnie mówi o 1,84 mld zł.
— Trwają analizy — mówi Krzysztof Skóra, prezes KGHM.
Wczoraj informowaliśmy, że jeden ze związków zawodowych domaga się wypłaty do połowy maja 90 mln zł premii. Uzasadnienie — bardzo dobre wyniki finansowe w tym roku. Leszek Hajdacki, członek rady nadzorczej z ramienia pracowników, wspomina o 554 mln zł zysku po dwóch miesiącach 2006 r.
— Spodziewam się, że prognoza może wzrosnąć do 2,2-2,3 mld zł, więc będzie konserwatywna, ale nie ma przecież problemu, aby jesienią ją podnieść. Trzeba też uważać na roszczenia związków zawodowych. Według moich obliczeń, KGHM może w tym roku zarobić 3,3 mld zł przy założeniu, że średnioroczny kurs miedzi sięgnie 5,5 tys. USD. Obecnie wynosi 5,1 tys., a cena rynkowa 7,2 tys. USD — szacuje Krzysztof Kaczmarczyk z DB Securities.
Inwestycje...
Na zakończonym niedawno posiedzeniu rady nadzorczej zapadła też decyzja o wydaniu pozytywnej rekomendacji dla wniosku zarządu o przeznaczeniu 1,1 mld zł ubiegłorocznego zysku na dywidendę (48 proc.). Reszta pieniędzy, blisko 1 mld zł, ma być zainwestowana.
— Około 60 proc. kwoty pójdzie na rozbudowę ciągu produkcyjnego oraz odtworzenie parku maszynowego, co pozwoli na zwiększenie efektywności. To inwestycje krótkoterminowe. W dłuższym terminie analizujemy m.in. modernizację pieca zawiesinowego. Uruchomiliśmy też linię do rafinacji ołowiu — mówi Antoni Dyniowski, przewodniczący rady nadzorczej KGHM.
Konieczność inwestycji zarząd tłumaczy utrzymującą się hossą na rynku miedzi.
— Mamy jednak świadomość, że koniunktura nie będzie trwać w nieskończoność. Dlatego inwestujemy i zmieniamy politykę zabezpieczeń. Ustalimy cenę minimalną z jednoczesną możliwością partycypowania we wzrostach cen surowca — zapewnia Ireneusz Reszczyński, wiceprezes KGHM.
...i roszczenia
Według jego obliczeń, gdyby ceny miedzi utrzymywały się na obecnym poziomie, to wskutek polityki poprzedniego zarządu spółka nie zarobi w latach 2006-07 3 mld zł. To niejedyny zarzut podnoszony wobec poprzedniego zarządu.
— Rada nadzorcza zdecydowała, aby rekomendować walnemu udzielenie absolutorium tylko dwóm osobom: Robertowi Nowakowi i Andrzejowi Krugowi. Pozostałym zarzucamy m.in. podejmowanie niesłusznych decyzji dotyczących wypłat nagród. Analizujemy tę sprawę. Może się nią zająć prokuratura — twierdzi Antoni Dyniowski.