WARSZAWA (Reuters) - W przyszłym tygodniu pod obrady Sejmu powinien trafić projekt ustawy o przemyśle farmaceutycznym, którego przyjęcie przez parlament jest jednym z wymogów dostosowania Polski do regulacji Unii Europejskiej, powiedział w czwartek podsekretarz ministerstwa zdrowia.
"Projekt ustawy został już zaakceptowany w podkomisji sejmowej i w przyszłym tygodniu powinien trafić na obrady Sejmu" - powiedział na konferencji prasowej Krzysztof Tronczyński.
Dodał, że Polska zobowiązała się znowelizować prawo farmaceutyczne, na podstawie którego byłoby możliwe dostosowanie dokumentów i procedur rejestracyjnych do wymogów unijnych. Od przyjęcia tej ustawy zależeć będzie także jaki będzie okres ochronny dla polskich zakładów.
Wcześniej polscy producenci leków zaalarmowali, że jeśli okresu ochronnego nie będzie, wejście Polski do UE w ciągu najbliższych kilku lat może zagrozić ich pozycji na rynku.
Firmy te nie będą bowiem w stanie zarejestrować swoich leków według standardów unijnych, a więc nie będą mogły też ich sprzedawać.
"Producenci postulują 10-letni okres ochronny. Ja nie mogą powiedzieć jaka jest propozycja rządu, ponieważ i tak będzie ona negocjowana w procesie przedakcesyjnym" - powiedział Tronczyński.
Podsekretarz stan w ministerstwie zdrowia dodał także, że ostatnie trzecie czytanie w Sejmie w najbliższych dniach będzie miała ustawa o cenach leków.
Do tej pory ceny farmaceutyków produkcji polskich firm ustalane są w Ministerstwie Finansów, a w przypadków produktów zagranicznych spółek są negocjowane w Ministerstwie Zdrowia. Unia wymaga aby zasady te ujednolicić.
Przedstawiciele Polfarmedu, czyli Polskiej Izby Przemysłu Farmaceutycznego szacują, że polskie firmy wydały już w ciągu kilku ubiegłych kilku lat na dostosowanie się do obowiązujących w UE zasad produkcji leków około jednego miliarda dolarów.
((Kuba Kurasz, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))