Nowe banki przetrwały na trudnym rynku

Agnieszka Morawiecka
17-02-2003, 00:00

MHB Bank Polska, Bank of Tokyo-Mitsubishi oraz Danske Bank Polska, spółki obsługujące wyłącznie klientów korporacyjnych, mają za sobą pierwszy rok działalności operacyjnej w Polsce. Jak się okazuje, nie był on dla nich najgorszy.

2002 rok dla trzech nowych graczy, których właścicielami są spółki z Niemiec, Japonii i Danii, zakończył się całkiem nieźle. Banki, które specjalizują się w obsłudze klientów korporacyjnych, w większości zrealizowały założenia biznesowe na 2002 r. Bank of Tokyo-Mitsubishi udało się znacznie przekroczyć prognozowany zysk netto za 2002 r., a z usług Danske Bank Polska korzysta już 100 firm — tyle, ile spółka planowała na początku ubiegłego roku.

Chociaż Bank of Tokyo-Mitsubishi rozpoczął działalność operacyjną zaledwie w kwietniu 2002 r., spółka zdołała prawie podwoić prognozowany wtedy zysk netto rzędu 0,5 mln USD (2 mln zł) i zakończyła 2002 r. wynikiem netto wysokości 3,7 mln zł. Bank ponad dwukrotnie zwiększył też sumę bilansową ze 112 mln zł do 296 mln zł.

— To był rok rozwoju banku. Udało nam się pozyskać ponad 40 nowych firm. Ponad 90 proc. z nich to spółki japońskie — mówi Krzysztof Barburski, prezes Bank of Tokyo-Mitsubishi.

Powodów do narzekań nie ma także Danske Bank Polska.

— Zgodnie z założeniem na 2002 rok, w naszym portfelu znalazło się 100 nowych firm. Wykonaliśmy więc 100 proc. planu — zapewnia Maciej Semeniuk, prezes Danske Bank Polska, w 98 proc. należącego do Danske Bank.

MHB Bank Polska, którego100-proc. akcjonariuszem jest MHB Bank we Frankfurcie nad Menem, nie może jeszcze pochwalić się dużym portfelem kredytowym. Na koniec 2002 r. wartość portfela kredytowego wypracowanego przez spółkę łącznie z obligacjami korporacyjnymi wyniosła 62 mln zł. MHB Bank Polska ma jednak w zanadrzu pewne przedsięwzięcie.

— Do końca maja tego roku przejmiemy od właściciela portfel kredytowy o równowartości 156 mln EUR — mówi Zbigniew Lichocki, członek zarządu MHB Bank Polska.

Wszystkie banki startowały z niewielką ilością kapitału. Jednak ubiegły rok przyniósł w tym zakresie znaczne zmiany. MHB Bank Polska, którego kapitał akcyjny wynosił na początku 2002 r. 60 mln zł, w grudniu zarejestrował jego podwyższenie do 200 mln zł. Obecnie fundusze własne banku wynoszą 202,8 mln zł.

Również Bank of Tokyo-Mitsubishi zamierza zwiększyć fundusze własne, przeznaczając na to ubiegłoroczny zysk.

— Nasi akcjonariusze zadecydują o przeznaczeniu całego wypracowanego zysku wysokości 3,7 mln zł na zwiększenie funduszy własnych, które obecnie wynoszą 112 mln zł. — mówi Krzysztof Barburski.

Decyzję o zasileniu ubiegłorocznym zyskiem funduszy własnych wysokości 207,8 mln zł podjęło już WZA Danske Bank Polska.

— Zysk wysokości prawie 6,5 mln zł zostanie przeznaczony na podniesienie funduszy własnych — zapewnia Maciej Semeniuk.

Nie wszystko poszło jak po maśle. MHB nie udało się w ubiegłym roku pozyskać jako klientów samorządów, ale — jak zapewnia Zbigniew Lichocki — spółka nadal jest zainteresowana tym segmentem rynku.

— Jesteśmy także zainteresowani podmiotami, których potrzeby kredytowe mogą być związane z funduszami unijnymi — mówi Zbigniew Lichocki.

Zgodnie z zapowiedzią, bank w 2002 r. jeszcze nie wypracował zysku, ale prognozuje, że 2003 r. przyniesie wynik na plusie.

— Spodziewamy się, że na koniec tego roku osiągniemy 11-25 mln zł zysku netto — mówi Zbigniew Lichocki.

Również dwucyfrowy zysk w 2003 r. przewiduje prezes Danske Bank, który — podobnie jak przedstawiciele Bank of Tokyo-Mitsubishi — nie chce podawać konkretnych liczb.

Okiem eksperta

Mają atuty

W obecnej sytuacji ekonomicznej banki tego typu mają szansę na dość powolny wzrost. Jednak ich dużym atutem jest to, że z dużą ostrożnością podchodzą do udzielania kredytów. Taka polityka pozwala uniknąć tworzenia wysokich rezerw, co oznacza dysponowanie większą ilością środków na bieżącą działalność. Poza tym banki o takim profilu działalności dysponują dosyć dobrym know-how, dzięki czemu mogą stanowić konkurencję dla innych, nawet większych, graczy na rynku. W pełni rozwiną skrzydła, jeśli poprawi się klimat inwestycyjny, a co za tym idzie — zwiększy popyt na kredyty.

Marek Świętoń analityk ING Investment Management

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Morawiecka

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nowe banki przetrwały na trudnym rynku