Nowe myto jedzie na drogi

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2016-10-18 22:00

Resort infrastruktury za miesiąc ogłosi przetarg na nowy system poboru opłat. Rozszerzy też viaToll na nowe odcinki.

1,5 mld zł — tyle rocznie sięgają wpływy z systemu viaToll, czyli poboru opłat od ciężarówek, należącego do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad i zarządzanego przez firmę Kapsch. Jej umowa kończy się jednak w listopadzie 2018 r., więc resort infrastruktury wczoraj spotkał się z 8 operatorami, którzy prezentowali własne rozwiązania.

— Nie zdecydowaliśmy jeszcze, jaki system wybierzemy — satelitarny czy oparty na technologii radiowej. W listopadzie ogłosimy dwustopniowy przetarg. W pierwszym etapie określimy wymagane parametry funkcjonalne, takie jak szczelność systemu czy użyteczność dla kierowców — mówi Jerzy Szmit, wiceminister infrastruktury.

Resortowi infrastruktury zależy, by nowy system dawał nie tylko możliwość poboru opłat, ale także kontroli przewoźników — zwłaszcza ich zezwoleń na transport międzynarodowy. Urzędnicy chcą sprawdzić także, czy już działający system może spełnić to oczekiwanie. Jerzy Szmit nie przesądza, czy po wdrożeniu nowego systemuznikną, przynajmniej na państwowych autostradach, bramki dla kierowców aut osobowych.

Zapewnia jednak, że system satelitarny daje taką możliwość. ViaToll działa jednak na bazie technologii radiowej. Jerzy Szmit zapewnia, że niezależnie od tego, jaka technologia będzie wybrana po 2018 r., już funkcjonujący system nie trafi do kosza. Jego infrastruktura będzie służyć kontroli nowego modelu.