Nowe obowiązki, wysokie kary

Wojciech Kmita
29-01-2004, 00:00

Ustawa o ogólnym bezpieczeństwie produktów zaostrza wymagania wobec producentów i dystrybutorów.

W związku z koniecznością dostosowania naszego prawa w zakresie bezpieczeństwa produktów do uregulowań obowiązujących w Unii Europejskiej (Dyrektywa 2001/95/ WE) obowiązującą do tej pory ustawę z 2000 r. zastąpiono nową. Jej regulacje wejdą w życie 31 stycznia.

— Poza wdrożeniem uregulowań unijnych ustawa wprowadza przepisy mające na celu bardziej jasne i spójne określenie procedur postępowania z produktami stanowiącymi zagrożenie dla życia, zdrowia i bezpieczeństwa osób — mówi Ewa Kubis, wiceprezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Definicyjne wyjaśnienia

Zmieniona została definicja produktu — jest nim nie tylko dostarczona przez przedsiębiorcę rzecz przeznaczona bezpośrednio do użytku konsumentów, lecz także taka, która może być przez konsumentów używana, jeśli nawet nie była dla nich przeznaczona. Według ustawy, producentem jest nie tylko przedsiębiorca, który prowadzi działalność na terenie Polski lub UE, ale również ten, kto wytwarza produkty i umieszcza na nich swoje nazwisko, nazwę, znak towarowy bądź inne oznaczenie.

— Nowością jest to, że nie tylko producenci, ale i dystrybutorzy mają obowiązek informowania władz nadzoru o stwierdzonych nieprawidłowościach w zakresie bezpieczeństwa produktów — wyjaśnia Ewa Kubis.

Środki dyscyplinujące

Producenci obowiązani będą podawać pełną informację o produkcie, która pozwoli ocenić ewentualne zagrożenia. Prezes UOKiK będzie mógł podejmować działania wobec wszystkich podmiotów działających na rynku, nie tylko sprzedawców i producentów niebezpiecznych towarów. W tym celu będzie dysponował arsenałem „środków dyscyplinujących”, stosowanych zależnie od stopnia zagrożenia.

— Będzie mógł m.in. żądać oznakowania produktu o zagrożeniach, jakie on stwarza, nakazać wyeliminowanie tych zagrożeń, żądać wycofania produktu z rynku lub odkupienia produktu od tych konsumentów, którzy zdążyli już go nabyć — wyjaśnia Ewa Kubis.

Są też sankcje

Przedsiębiorcy, którzy naruszają przepisy ustawy, narażają się na surowe sankcje. Np. za wprowadzenie na rynek produktu niebezpiecznego grozi grzywna, kara ograniczenia lub pozbawienia wolności. Z kolei, gdy będzie to dotyczyło towarów wpisanych już na czarną listę UOKiK, czyli uznanych za niebezpieczne — kara grzywny (nawet do 100 tys. zł) lub do dwóch lat więzienia (albo obie te kary łącznie).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Kmita

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Nowe obowiązki, wysokie kary