Nowe prawo dewizowe nie zaszkodzi funduszom

Katarzyna Ostrowska
30-09-2002, 00:00

Nowe prawo dewizowe? Ucieczka klientów za granicę? Towarzystwa funduszy inwestycyjnych nie obawiają się odpływu środków z krajowych funduszy.

Nowe prawo dewizowe, które zacznie obowiązywać od 1 października ułatwia m.in. oszczędzanie pieniędzy za granicą. Dotyczy to zarówno banków, jak i funduszy inwestycyjnych. Polscy obywatele będą mogli nabywać i sprzedawać jednostki uczestnictwa funduszy zagranicznych. Z drugiej strony, nabywać i sprzedawać jednostki polskich funduszy będą mo-gli obywatele innych krajów.

Przedstawiciele towarzystw funduszy inwestycyjnych (TFI) nie obawiają się jednak odpływu środków z krajowych funduszy.

— Oczekujemy większego zainteresowania klientów funduszami polskimi inwestującymi za granicą. Dlatego zamierzamy wprowadzić fundusz zagraniczny — mówi Rafał Lis, prezes TFI Banku Handlowego.

Antoni Leonik, szef PKO/Credit Suisse TFI, również jest przekonany, że TFI na razie nie mają czego się bać.

— Dostępność oferty zagranicznej trochę chroni nasz rynek. Nie spodziewam się znaczącego odpływu środków z polskich funduszy. Na inwestycje w fundusze za granicą decydować się będą osoby, które już kiedyś zdobyły podobne doświadczenia — uważa Antoni Leonik.

Dodaje, że opłacalność inwestycji w polski rynek akcji jest w tej chwili lepsza niż na rynkach zagranicznych, spadki na rynkach zagranicznych są zaś bardziej dotkliwe. Inwestycje w papiery komercyjne za granicą dają większe możliwości i o wiele większe ewentualne zyski, ale z drugiej strony — o wiele więcej można na nich stracić niż w Polsce.

Polskie papiery skarbowe z kolei dają jedne z najlepszych rentowności w świecie.

Dla zarządzających sprawa jest prosta — sama ustawa ani nie spowoduje odpływu pieniędzy z kraju, ani poważniejszych zmian w ofercie. Przynajmniej do czasu wstąpienia Polski do Unii Europejskiej.

— Polski rynek jest bardziej atrakcyjny. Ryzyko jest niewielkie, a rentowność większa niż w innych krajach. Koszty transakcji za granicą są wysokie, podobnie jak koszty utrzymania rachunku. Nie przewiduję więc, by do 2004 r., czyli do chwili wstąpienia Polski do Unii Europejskiej, polscy obywatele dokonywali znacznych inwestycji za granicą. W ciągu roku, półtora fundusze inwestycyjne powinny być bardziej na plusie niż na minusie — twierdzi Antoni Leonik.

Na wysokie koszty związane z transakcją wskazuje większość prezesów TFI.

Mirosław Panek, prezes ING TFI, także zaznacza, że koszty oraz kwestie operacyjne są korzystniejsze w Polsce niż za granicą.

— Nie obawiam się, że nowe prawo dewizowe coś zmieni w działalności funduszy inwestycyjnych. W głównej mierze związane jest to z kwestiami podatkowymi. W Polsce z zysków wypracowanych przez fundusz pobierany jest 20-proc. podatek. Inwestycje za granicą wchodzą z kolei w podstawę opodatkowania, co oznacza, dla osób wyżej zarabiających nawet 40-proc. podatek. Poza tym polski rynek akcji jest w lepszej kondycji niż zagraniczne, rynek dłużny jest zaś najatrakcyjniejszy na świecie. Czy i jak się to zmieni? Zobaczymy — twierdzi Mirosław Panek.

Roman Kosiński, prezes Warta TFI, uważa, że w tym roku prawo dewizowe będzie miało neutralny wpływ na fundusze inwestycyjne.

— W przyszłym roku wiele będzie zależało od sytuacji makroekonomicznej w Polsce w porównaniu z innymi krajami europejskimi czy USA — dodaje Roman Kosiński.

Ewa Małyszko, szefowa SEB TFI, także nie przypuszcza, by klienci odchodzili z krajowych funduszy.

— Jeszcze długo nowe prawo nie będzie miało dla nas żadnych negatywnych skutków. Wynika to z kilku czynników. M.in. braku znajomości zagranicznych rynków czy wysokich kosztów transakcyjnych — uważa Ewa Małyszko.

Wymienia się też bardziej prozaiczne argumenty, np. brak znajomości języków obcych przez Polaków, co niewątpliwie utrudni kontakt z zagranicznymi instytucjami. Poza tym bogate osoby wolne środki już dawno zainwestowały za granicą i nowe prawo dewizowe nic tutaj nie zmieni.

Aby zainwestować za granicą, potrzeba dużo większych środków, niż na inwestycje w Polsce. Pierwsze wpłaty do funduszy inwestycyjnych wahają się od 200 do kilku tysięcy EUR.

Przedstawiciele towarzystw wskazują na jedno zagrożenie związane z bankami zachodnimi, akcjonariuszami TFI: instytucje te mogą nie oprzeć się pokusie wytransferowania części środków za granicę.

W ostatnim czasie rozwój krajowych funduszy inwestycyjnych jest imponujący. Na koniec sierpnia aktywa funduszy, którymi zarządzały TFI, wyniosły 16,4 mld zł. Stanowiło to blisko 3 razy więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Od początku tego roku rynek wzrósł zaś o 40 proc. Sierpień okazał się rekordowym miesiącem w tym roku pod względem napływu nowych środków — 1,3 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Ostrowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Nowe prawo dewizowe nie zaszkodzi funduszom